_

_
Obudziłem się wcześniej niż zwykle
i stwierdziłem
że nic mi nie dolega
wieczór był udany
a noc była taka
długa
i spokojna…
ona jeszcze śpi
_
zaparzyłem kawę
dużo mocnej kawy
z owsianym mlekiem
i z cukrem
jadłem chrupkie pieczywo
ze świeżą czerwoną papryką
i topiony ser
z boczkiem
i dwa jajka
nie na twardo
nie na miękko
tak jak lubię…
ona jeszcze śpi
_
potem trochę czytałem
w łazience
i nikt się nie dobijał
i długo stałem pod
prysznicem
pozwalając by wrzątek
na przemian z zimnym strumieniem
opływał moje ciało
aż przeszły mnie dreszcze
te dreszcze…
ona jeszcze śpi
_
a potem
przepasany ręcznikiem
z mokrymi włosami
wyszedłem na taras
w słońce
ona
wciąż jeszcze się
nie przebudziła
jeszcze śpi
niech śpi
moja
starość
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
mal: “Man in Shower in Beverly Hills” by David Hockney (1964)