36,6

Mój kot z wolna przemierza dywan

na sztywnych łapach

jakby szedł i się przeciągał

jednocześnie

majestatycznie wywija ogonem

niczym pędzlem

w powietrzu kreśli napisy 

czytam :

co by tu …?

gdzie by tu … ?

i nagle już wie

hop

i siedzi na mnie

obraca się w kółko i mości

na mojej piersi

po oczach widzę

że szykuje się dłuższa drzemka

czuję wibracje gdy mruczy

a on z pewnością

czuje bicie mojego 

serca

człowiek i kot

kot i człowiek

wymiana energii ?

synteza dusz ?

dialog bez słów ?

jest w tym jakaś magia – myślę sobie

jakaś tajemnica

i prawie jestem skłonny

uznać

że mój kot 

jest mądrzejszy ode mnie

bo ja usiłuję zgadywać

a on 

zapewne wszystko wie

czarodziej

posłaniec bogów 

a może sam Bóg?

on wie…

hej

kocie – powiadam

co ty sobie myślisz

gdy się tak pokładasz 

na człowieku?

odwrócił się

spojrzał na mnie

koty lubią ciepło – mruknął

a w tym pokoju 

nie ma niczego

co miałoby więcej

niż 36,6

i tyle…

nieznacznym ruchem głowy

składam dziękczynny pokłon

już milczę

łaskawie oświecony  

już się nie ruszam

niech śpi

mój Mistrz

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

na fot: Melvin

Dodaj komentarz