TYLKO JEDNA MAŁA SZKLANECZKA

_

_

Z eleganckiej dzielnicy przy centrum      

do marnej budy 

na przedmieściach

na zaplecze warsztatu 

między hurtownie i magazyny

droga prosta

trzeba było jedynie

piętnastu lat udręki

nagłego dojścia do kresu 

i rozwodu

choć tak bardzo ją kochał 

i nadal kocha

w każdym razie

wylądował w tej budzie 

przy warsztacie

i teraz tam 

przyjmuje gości

gdy przyszedłem

wyjął  dżony łokera

napełnił dwie szklanki 

i z pasją 

zaczął mi opowiadać

że będzie budował 

basen

dziwna to była pasja

i dziwny entuzjazm

zważywszy 

na jego sytuację

i dziwny ten pomysł

z basenem

zważywszy 

na kiepski stan obiektu

w którym przyszlo mu teraz

żyć 

lecz z jego opowieści

tchnęło coś… 

dobrego

jakiś zamysł

plan

nadzieja…

duży nie będzie 

dwa na cztery – powiedział

po czym nagle

ściszył głos

jakby mi zdradzał jakąś 

tajemnicę

jak wybuduję basen – wyszeptał 

to córki

będą mnie chciały

odwiedzać

przytaknął sam sobie

z chytrym uśmiechem na twarzy

i łzami w oczach

patrzył na mnie

uniósł szklankę 

no i … 

wypiłem

choć przecież 

ja już w zasadzie

nie piję.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

mal: “The whisky collector” by Graham H.D. McKean

Dodaj komentarz