_

_
Ten facet
wyglądał jak jakiś
prezenter z telewizji
pojawił się nagle
w moim pokoju
w elektrycznej poświacie
na tle białej ściany
akurat
gdy rozciągałem sprężyny
ćwicząc mięśnie obręczy barkowej
i powiedział
że jest Aniołem
i że się tutaj zgubił
na tym osiedlu
że jak go podrzucę do pętli
to spełni jedno moje
życzenie
tylko rzecz jasna takie
w granicach rozsądku
wiadomo…
więc założyłem koszulkę
wsiedliśmy w “malucha”
i go podwiozłem
do tej pętli
trochę naokoło
bo budowano tam szkołę
wszystko rozkopane
nic dziwnego
że nie mógł trafić
a kiedy wysiadał
zapytał o życzenie
“Dobra – powiedziałem
chciałbym wiedzieć
jak będzie wyglądał
mój dzień
jeden dzień
mojego życia
dokładnie za 30 lat”
“To będzie niedziela – odrzekł
wstaniesz wtedy
trochę później niż zwykle
twoja żona będzie miała
dyżur tego ranka
odniesiesz jej kapcie z łazienki
do przedpokoju
zdziwiony
że jeszcze są ciepłe
choć jej już od godziny
nie ma
potem dasz psu miskę
wbijając mu do karmy
surowe jajko
tak jak lubi
i wreszcie
z kubkiem kawy w dłoni
staniesz przy oknie
w kuchni
i pomyślisz
że trzeba by nazrywać
mirabelek
bo mówią
że od wieczora
przez cały tydzień ma padać … ”
“Kapcie… pies… mirabelki …? – zapytałem cicho
bo szczerze powiedziawszy
liczyłem na opowieść
o przygodach
podróżach
wielkiej sławie
o kasynach
i o jakimś haremie
i takich tam…
wiesz …
“Mirabelki – powiedział
konkurując z ptakami
myśląc o kompocie
będziesz rwał mirabelki
do wieczora ”
“No ale …
szybkie jachty
księżniczki
wielka kasa
nic z tych rzeczy …?” – pytałem
lecz on się tylko
uśmiechnął
coś błysnęło
i znikł
tak nagle
jak nagle się pojawił
i wiecie
ja jednak miałem
farta
mówił prawdę
minęły lata
i dziś akurat
faktycznie
to wszystko o czym mówił
się spełniło…
o…
i właśnie zaczyna
padać
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.