_

_
Pewnego dnia przylecą
swoim srebrzystym cygarem
i staną przed nami
szczupli
zielonkawi
niewysocy
staną przed nami
nic nie mowiąc
i będą tak stali
i patrzyli
na nas
tymi swoimi
wielkimi
szklistymi oczyma
a ludzkość się zgromadzi
i zacznie komentować
ktoś stwierdzi
że najpewniej
są to posłańcy Boga
lecz zostanie wyśmiany
ktoś inny zawoła
że należy ich
zabić
że nie chcemy tu takich
chyba że zapłacą
bo to nasza Ziemia
kilku oczywiscie
spróbuje się dogadać
z nowo przybyłymi
bez wiedzy pozostałych
a właściciel działki
nad którą zawiśnie
srebrzyste cygaro
będzie sprzedawał bilety
po wygórowanej cenie
pojawią się tandetne
koszulki
figurki
balony
wszystko w zielonym kolorze
z kiepskiego plastiku
i drogo
ludzie z opcji “posłańców”
będą śpiewali pieśni
i sprzedawali odpusty
powstaną fundacje
i stowarzyszenia
lecz wszyscy się zaraz
pokłócą
z innymi
i między sobą
o pieniądze
o władzę
o dostęp do bufetu
o nic
zaczną się przepychanki
wyzwiska
i kąsanie przewin
a chytrość i obłuda
jak zwykle
unurzają nas w bagnie
wzajemnych oskarżeń
i nienawiści
i wtedy
ci Obcy
nagle się poruszą
drgną
jakby smutni
strapieni
spojrzą po sobie
wcisną guzik
i wypompują nam cały
tlen
z atmosfery
i odlecą…
a wtedy ja
ja
dorwę się
do mikrofonu
i na ostatnim
śmiertelnym
agonalnym wydechu
zawołam :
no i dobrze!
na nic innego żeśmy
nie zasłużyli … !
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
foto: Funny-Alien-Sad-Face-Image- www. askideas. com