WIEWIÓRKA

_

_

Pies leniwie powłóczył łapami

i nawet nie uniósł  łba

gdy ścieżkę przed nami przebiegła 

młoda wiewiórka

(nic co jest mniejsze od dzika

nie burzy jego spokoju)

ja przystanąłem na chwilę 

bo jej widok 

tej wiewiórki 

zwyczajnie mnie zachwycił

zaś kot 

który najczęściej 

drepcze gdzieś z tyłu

za nami

wyrwał się nagle do przodu

w trzech susach 

lecz zaraz odpuścił

bo rzecz jasna 

w bieganiu po drzewach 

wiewiórki nie mają 

sobie równych

w tej jednej 

krótkiej sekundzie 

wszyscy troje

pies

kot

i ja

każde z nas z osobna

zachowaliśmy się 

jak należy

zachowaliśmy się godnie

zgodnie z algorytmem 

wszechrzeczy

tak jak nas stworzono

i poszliśmy dalej

a Matka Natura

tymczasem

strzepnęła okruch z fartucha 

i uśmiechając się lekko

doprawiła to wszystko

szczyptą słońca i 

miarką zieleni

najwyraźniej spokojna 

i dumna 

ze swych dzieci

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

fot. wł.

Dodaj komentarz