_

_
Siedzi pochylony
nad starym laptopem
poprawia okulary
i przez chwilę
drżącym palcem
wodzi w powietrzu
szukając klawisza ENTER
jest
poszło
zapłacone
na naszej ulicy – powiada
jest tyle skrzynek na listy
a oni
te wszystkie rachunki
wkładają akurat do mojej
hehe …
kiepski żart
no tak
w tym miesiącu kołderka
znów za krótka
dentysta poczeka
życie – mówi dalej
jest jak
wesołe miasteczko w deszczu
tyle nie do końca
wykorzystanych szans
i nigdy nie poznanych
atrakcji
tyle by się jeszcze
chciało …
tymczasem
palce zmarznięte
okulary
zaparowane
czy jest coś smutniejszego
niż wesołe miasteczko
w deszczu? – pyta
tyle nie do końca
wykorzystanych
szans …
wkrótce zamykają
a tu ciągle
pada
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
fot:wł.