_

_
Winda ruszyła
staliśmy tam we trzech
każdy z kubkiem latte
w dłoni
a więc sprzedajesz dom? – spytał Calle
rozwodzimy się – odrzekł Johan
żartujesz chłopie ?!
nie bracie …
zapadło milczenie
przez chwilę
słychać było jedynie
skrzypienie lin
dom to bagatela – westchnął Johan
są trudniejsze sprawy
wiesz
te drobne rzeczy
mamy starą szafę
grającą
na monety
winylowe płyty
ABBA i takie tam
żadne z nas nie może
odpuścić tej szafy
i to jest w tym wszystkim
najtrudniejsze
no i jeszcze są dzieci – dodał Calle
no właśnie
człowieku
dzieci
taaa
ile lat z nią byłeś ?
9
a ja z moją 5
kupa czasu bracie
taaa
człowieku
epoka …
znów milczenie
i wtedy
popatrzyli na mnie
bałem się że zaraz
któryś z nich zapyta
od ilu lat ja
jestem ze swoją
kobietą
stałem zesztywniały
jak niemy złoczyńca
pod pręgierzem
z gardłem ściśniętym
stalową obręczą
irracjonalnego poczucia
winy
bo znów jestem jakiś
inny
cholera
inny niż wszyscy
dziwak
niedopasowany
jak klocek Lego
nie z tego zestawu
albo
jak malowany
ptak …
liczyłem sekundy
do parteru
chciałem już tylko
być w domu
położyć głowę
na Twoich kolanach
i opowiedzieć Ci
o tym
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
fot.arch: “Rodzina człowiecza”/ H. Malinowska