_

_
Jak każdego wieczoru
od paru lat
idę przez ten las
przystaję
odwracam się …
a ona wciąż jeszcze
tu jest
idzie za mną
jednak jej mądre
smutne oczęta
zdają się mówić
“ dalej musisz iść sam
wybacz …”
jakby wiedziała
jakby w tej swojej
nie-ludzkiej łagodności
chciała wziąć na siebie
całą winę
zabierz ją Opatrzności
żywcem do nieba
proszę …
bo kto jeśli nie ona
zasługuje na to … ?
a ja
jeśli od tej pory
będę się trzymał tego
czegom się od niej nauczył
to też zasłużę
i stanę się godzien
i wtedy to ja
pewnego dnia
pójdę za Nią
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
fot:wł.