ZMARZNIĘTA RÓŻA 

_

_

W tym ogrodzie

za domem

w środku zimy

spotkałem samotną       

zmarzniętą 

różę   

jakby zdumiona obrotem spraw

trwa

choć przecież     

nie powinno jej tutaj  

być

każdemu kto ma dość  

rozumu

i cierpliwości

chętnie opowie o lecie

które minęło       

o ciepłym deszczu   

i o zapachu świeżo ściętego 

trawnika

nie mówi jaka była wtedy 

piękna 

opowiada o lecie

które minęło

o trzmielu 

który ją adorował

którego już nie ma 

był taki zabawny

i opiekuńczy …

a w bezchmurne

upalne noce

w jakiś magiczny sposób           

czuła nadzwyczajną bliskość 

gwiazd

jakby sama była     

jedną z nich     

trudno to wytłumaczyć

to uczucie

nazwać to młodością …

zbyt proste – powiada 

ziemia wokół i ogród 

pełne są  młodych pędów

czających się do życia

oczywiście      

że będzie maj

a potem lato

lecz tamto lato

się nie powtórzy  

tamto 

było jej 

samotna

zmarznięta róża    

jakby zdumiona obrotem spraw

trwa

niczego jej już

nie trzeba

może chciałaby tylko

by przez krótką chwilę

ogrzać ją jeszcze

w dłoniach

nic więcej …

przystaję 

i mówię jej

że nadal jest

piękna

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

fot: wł. 

Dodaj komentarz