_

_
Zbyt wiele tego
do kochania
zbyt wiele
każdy świt to początek trosk
każdy zmierzch to zapowiedź
strasznych snów
nagły telefon
w środku nocy
policyjny wóz na ulicy
przed domem
przyjaciel stojący w drzwiach
ze zbolałą miną …
to wszystko nie musi oznaczać
złych wieści
a jednak
za każdym razem
gdy synowie i córki
zdadzą się na koleje
swoich własnych losów
hiobowy strach
czarcimi pazurami
szarpie struny
starej harfy
w mojej głowie
i nie jest to piękna
muzyka
zbyt wiele tego
do kochania
zbyt wiele
o ileż łatwiej byłoby żyć
gdybym do kochania
miał tylko siebie
osobę niechybnie najbliższą
choć niekoniecznie
najdroższą
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
fot: Jula