39,8

_

_

Muszę Ci coś wyznać

ale piszę w gorączce

więc jakby co

wszystkiego się wyprę …

otóż

to było przed laty

przygarnęłaś mnie wtedy

pod swój dach 

i przez pewien czas

mogłem mieszkać z Wami                                                                                                              

i doprawdy dzielnie 

znosiliście moje 

fanaberie …

mniejsza o to

w każdym razie

zrobiłaś sobie wówczas   

na drutach

taki fajny komplecik

szafirowy szalik

szafirową czapkę

i szafirowy golf

no i ten golf Ci 

zginął 

pamiętam 

że długo go wtedy    

szukałaś

a on tymczasem 

jakimś dziwnym trafem

zaplątał się pośród

moich rzeczy

miałem ciężką anginę

i którejś 

naprawdę krytycznej 

nocy

włożyłem go na moją

gorejącą szyję 

i dopiero wówczas 

usnąłem 

i tylko dzięki temu 

nie umarłem 

jestem tego pewien

wiesz jak chorują

faceci

piekło to przy tym 

Ciechocinek 

musisz zrozumieć 

nie mogłem Ci oddać

tego golfa

i nadal nie mogę 

to magiczna rzecz

mój amulet

od ponad 20 lat

leży w szufladzie

mojej nocnej szafki

wczoraj znów

uratował  mi 

życie

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

fot: szafirowy golf w szufladzie nocnej szafki :)))

Dodaj komentarz