NASZ PIERWSZY RAZ 

_

_

Pamiętasz ten wieczór?

oboje zalegliśmy 

każde w swoim fotelu

jakbyśmy zamierzali

zatonąć w ich miękkości

na następne sto lat

żaluzje przysłonięte

kilka świeczek  

muzyka jaką lubisz 

no i kawa

zapach kawy

niby wszystko jak trzeba

byśmy wreszcie mogli  

jak to mamy w zwyczaju

odsapnąć                                                              

porozmawiać 

niespiesznie omówić 

kondycję wszechświata

obgadać znajomych

popuszyć się trochę …

no więc kawa

coś do kawy …

lecz się okazało

że nie ma herbatników

że w puszce na słodycze

okruchy

zgrzyt

spojrzeliśmy po sobie

trochę bezradnie

trochę  głupio                                                        

(bo bezradność 

z natury jest głupia)

“ja się stąd 

nie ruszę” – powiedziałaś

“kręci mi się w głowie 

i jestem zbyt słaba

żeby teraz jeszcze 

wleźć na stołek

i szperać po półkach

gdzieś pod samym sufitem

spiżarni”

“i ja się nie dźwignę ”- odrzekłem

“dziś tak mnie łupią gnaty

że bez czyjejś pomocy

nie uniosę ręki

wyżej nosa

nie chce mi się

nie dam rady

nawet nie będę 

próbował”

“ech “ – westchnęłaś    

“nim dzieci wyszły z domu

było jakoś    

poręcznej” 

“taaa” – przyznałem

“hmm…”

owego wieczoru

ku własnemu zdumieniu

byliśmy zmuszeni 

czegos tam sobie  

odmowić 

bo w końcu 

nieunikniona napaść                                                           

człowieczej niemocy

kazała nam przyjąć

do wiadomości

że czasem 

to i owo

trzeba już będzie 

odpuścić

taka jest kolej

rzeczy

pamiętam ten wieczór   

albowiem

był to nasz pierwszy

raz …

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

mal: Edward Hopper /Hotel By A Railroad/.

Dodaj komentarz