I UMARŁ KRÓL

_

_

Mówiono o nim

że jest wieczny

ponoć był tak stary

że pamiętał Boga

jak jeszcze brody nie miał

właściwe to on sam

miał w sobie coś

boskiego

być może właśnie tak

wyglądałby Jezus

gdyby dożył 90

lat

długie

białe włosy

spięte w kok

sposobem niewieścim

a jednak

po piracku męskim

siwa broda

i niebieskie

argusowe oczy

***

w tym małym

jachtowym porcie

był nam jak ojciec

rabin

i szeryf

w jednej osobie

był tu od zawsze

wiedział wszystko

wszystkich znał

i zawsze miał rację

w temacie morza

i życia w ogóle

ten port

to był On

kiedy się pojawiał

(wtedy już na wózku)

ustawała praca

tłum sie rozstępował

cichły nawet mewy

Król przyjechał – szeptano

ogarnijcie szopy

pozbierajcie śmieci

Król jest dzisiaj

w naszym porcie

***

był koniec listopada

wieczór

tuż przed zachodem

słońca

wyszedłem nagi z wody

a on siedział na kei

w swoim wózku

wyglądał jak Posejdon

na aluminiowym tronie

zmierzył mnie wzrokiem

i w jego niebieskich

oczach

nie dostrzegłem zachwytu

(cóż …

powszechnie wiadomo

co człowiekowi robi

lodowata woda)

“o tej porze roku – powiedział

morze jest najbardziej

klarowne

niczym kryształ

lecz gdy przyjdą zimowe

sztormy

to się zmieni

korzystaj”

jak zawsze

miał rację

***

“A gdyby zbudować tu

pomost? – spytałem

na mocarnych palach

drewniany

kąpielowy pomost

stąd

aż tam

do tamych skał?”

“To przyciągnie turystów” – odrzekł

“a tego nie chcemy”

znów miał rację

turyści to pieniądze

i zarazem śmierć

dla takich miejsc jak to

gdzie woda jest klarowna

jak kryształ

powietrze czyste

zimne i słone

a ludzie

pamiętają jeszcze

znaczenie takich słów

jak cisza

spokój

szacunek

***

odszedł nagle

w połowie stycznia

miał zapalenie płuc

choć przecież sądziliśmy

że jest wieczny …

do marca w porcie

niewiele się działo

ale wczoraj

uczciliśmy Króla

minutą ciszy

(nawet mewy zamilkły

na tę chwilę)

i życie

potoczyło się dalej

jako że fale

wciąż biją

o brzeg

aha

i zaczęliśmy budowę

pomostu

na mocarnych palach

drewnianego pomostu

stąd

aż tam

do tamych skał

taak …

bo tak naprawdę

to tylko te skały

są wieczne

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

fot: Katarzyna Gapska /Katarzyna Gapska psychoterapia i fotografoterapia/

Dodaj komentarz