_

_
Dziedziczka
jednej z największych fortun
w Skandynawii
17 letniej
japońskiej whisky
(Nikka Taketsuru)
to była piękna
pod każdym względem
kobieta
wykształcona
mądrzejsza ode mnie
drzemała na kanapie
w naszym salonie
gdy zmywałem naczynia
a potem wyznała
że w tym półśnie
uroiła sobie
że ma dom i rodzinę
i było to najlepsze
pół godziny jej życia
od wielu
wielu lat
za to Józef
jak sam mówił
był w rankingu magazynu
“FORBES”
na czele pierwszej dziesiątki
100 najbiedniejszych Polaków
raczył się jabolem
o nazwie”Komandos Strong”
(po 4,80 flaszka)
miał posuchę
sklep był obok
więc kupiłem dwa wina
“oj … niepotrzebnie
taki wydatek
taki wydatek” – biadolił
napełniając plastikowe
szklanki
w potem wyznał
że gdy konał w rowie
przyszedł jego tata
podniósł go
i odprowadził do domu
przedwcześnie zmarły
tata
którego tak zawiódł
któremu nie zdążył powiedzieć
jak go kocha
“przysięgam” – mówił
i płakał
piłem
piłem i słuchałem zwierzeń
milionerów
biedaków
artystów
budowlańców
niebieskich ptaków
profesorów
nieudaczników
mistrzów świata …
to były lata
długie lata studiów
i teraz
gdy przeglądam te wszystkie
notatki
nachodzi mnie
w sumie nieco banalna
konkluzja
że ilość naprawdę szczęśliwych
ludzi
w każdym z tych światów
jest tak samo znikoma
nie ma żadnej różnicy
fortuna
nie ułatwia sprawy
proste życie
nikomu nie daje
forów
bo tak zwanym
szczęściem
obdzielono nas licho
ale za to
bez względu na płeć
status
i majątek
sprawiedliwie
równo
tak samo jak
śmiercią
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
fot: Raghu Rai (Delhi 1970)