_

_
Ona od zawsze była sama
a on się przewijał
pojawiał się
i znikał
mawiała o nim :“mój on”
to było niemal
pewne
że on się w końcu
oświadczy
lub chociaż wprowadzi
niemal pewne
choć nigdy nie dopięte
na ostatni guzik
kwestia czasu
a dokładnie jakichś
15 lat
bo tyle już czeka …
“on teraz co tydzień lata
do Kopenhagi – powiedziała
robi sobie zęby
a to są drogie rzeczy
czasochłonne”
milczymy
wiemy
że on ma kobietę
po tamtej stronie cieśniny
że się oświadczył
kupił pierścionek
wszyscy wiemy
tylko nie ona
nikt z nas jej nie powie
bo wtedy
będzie już naprawdę
całkiem sama
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
foto: In Sook Kim /heroin/