_

_
W małym warsztacie
na obrzeżach miasta
staliśmy
na karbonowy szkielet
najszybszego (w owym czasie)
roweru na świecie
“skoro wam zależy
żeby był lżejszy
to dlaczego w opony
zamiast powietrza
nie pompujecie helu?” – spytałem
zmarszczył czoło
“taki żart” – powiedziałem zmieszany
“w naszym fachu
nie ma głupich pytań” – odrzekł
właściwie to tak powstawały
najciekawsze odkrycia …”
wyjął ołówek
i szybko przeliczył
te wszystkie PSI
mole
decymetry
bary
gramy
i paskale …
“ nieopłacalne – powiedział wreszcie
” sztuka dla sztuki …”
wziął pilnik
i powrócił do swych zmagań
z materią
pomyślałem wtedy
że to właśnie oni
są rzeczywistymi
kreatorami
tego świata
który znam
bo dzieło stworzenia
wciąż trwa
przez dzieje ludzkości
toczy się pochód
stworzycieli
na czele idą
Newton
Einstein
i Łukasiewicz
a za nimi czwórkami
wszyscy inni fizycy
technicy
konstruktorzy
chemicy
murarze
mechanicy
krawcy
architekci …
dopiero gdzieś tam
na samym końcu
wlokę się ja
ściskając w ręku
ten swój zeszycik
z wierszami
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
fot: miniatura pt. „Architekt Świata” ilustracja z XV wiecznego wydania “Skarbca wiedzy” Brunetto Latiniego.