_

_
Ci wszyscy poeci
których znam
mają dziury w kieszeniach
zepsute lodówki
nieopłacone rachunki
tak jakby zaradność
nie chadzała w parze
z wrażliwością
i ci wszyscy poeci
których znam
piją tanią wódkę
a wznosząc toasty
używają słów
na ka
na pie
na ha
albowiem
desperacko pragną
dodać znamion szorstkości
do tej ich wstydliwej
lirycznej
tkliwości
chociaż…
z drugiej strony
pokażcie mi poetę
schludnego
trzeźwego
żyjącego w luksusie
taki to zapewne
swoje wiersze
kupił
skurwysyn
mniejsza o to
pies im mordy …
nasze zdrowie !
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
fot: Dmitrij Markov