_

_
Było nas trzech
w każdym z nas inna krew
i wszyscy bez kasy
lecz pozwolono nam spać
w Bibliotece Polskiej
na wyspie Świętego Ludwika
musieliśmy wychodzić
wcześnie
prawie o świcie
wracaliśmy wieczorem
po zamknięciu
(ale za dnia
Paryż był nasz)
spaliśmy na poddaszu
na deskach
jedliśmy przeterminowany
tostowy chleb
z którego uprzednio
usuwaliśmy pleśń …
piętro
lub dwa piętra pod nami
spoczywały autografy
listy
nuty
rysunki
rzeźby
obrazy
i odręczne zapiski
pozostawione światu
przez Chopina
Wyczółkowskiego
Mozarta
Delacroix
Malczewskiego
Bacha
Mickiewicza
Bethovena
Goethego
Haydna
Liszta
Biegasa …
miałem ołówek
i którejś nocy
na jednej z belek poddasza
zostawiliśmy i my
swoje autografy …
Wiktor został
prokuratorem
Daszek wyjechał
do Meksyku
a ja
jestem tu
gdzie jestem
lecz chyba żaden z nas
nie był już nigdy potem
tak blisko
tej tak zwanej
kultury wysokiej
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
mal: Leon Wyczółkowski /Rycerz wśród kwiatów/ przechowywany w Bibliotece Polskiej w Paryżu. Jeden z najciekawszych, moim zdaniem, obrazów w polskim malarstwie. Przypisywano mu wiele symbolicznych znaczeń, ale nigdy nie spotkałem się z opinią, że ów rycerz jest, przy tym wszystkim, po prostu … nietrzeźwy. A taka była to moja pierwsza, spontaniczna refleksja, gdy go zobaczyłem. I nadal tak myślę … ://