_

_
“A co tam u twojego
starszego brata?”
pytają ludzie do dziś
że to ja jestem starszy
tyle że ja zawsze
byłem niepewny
nieśmiały
i pozbawiony tej jego
kozackiej charyzmy
i że to ja
za szczenięcych lat
biegałem za nim
i za jego kumplami
lecz nie nadążałem
bo spróbuj wrzucić piłkę
tenisową
na dach 10 piętrowego
bloku
albo zrobić skok
na stację benzynową
przeskoczyć pędzący
wprost na ciebie
radiowóz
po czym zniknąć bez śladu
gdzieś w Australii …
oni to potrafili
robili to na co dzień
a potem dorośli
i tylko diabli wiedzą
gdzie są teraz
i on też tak mógł
miał parę w łapie
niebezpieczny wdzięk
tę straceńczą zuchwałość
i odpowiednie
inklinacje
mógł być jednym z nich
mógł być ich szefem
ojcem
idolem
tak jak był ulubieńcem
wszystkich ciotek
i w ogóle
najjaskrawszym punktem
każdej konstelacji
w jakiej się znalazł
a jednak
nie poszedł na łatwiznę
był zbyt hardy
i wybrał
najtrudniejszą z dróg
znalazł pracę
ożenił się
zbudował dom
i wychował synów
na porządnych ludzi …
“a co tam u twojego
starszego brata?”
pytają mnie do dziś
“a spoko – odpowiadam
wciąż daje radę”
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
fot: arch. rodz.