MIĘKKI JAK OWOC BRZOSKWINI

_

_

Był taki czas

że nie bałem się

nikogo

i niczego

był taki czas

że nawet Bogu

po kilku piwach

z rękoma w kieszeniach

głupio i buńczucznie

mówiłem

“stawaj waść ! ” …

nigdy nie stanął

zrobił co innego

dał mi do kochania

kilkoro ludzi

i jakieś zwierzęta

dał mi dom

murowany z miłości

kryty pożądaniem

a za domem

ogród

a w nim róże

i ścieżki brukowane

zachwytem

dał mi tak dużo

do stracenia

że załatwił mnie

na amen

jestem teraz

cholera

miękki jak owoc

brzoskwini

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

fot: J. Baranowski (2003)

Dodaj komentarz