_

_
A kiedy umarła
posadziłem jabłoń
na jej grobie
nazwałem to drzewko
jej imieniem
Anne – Marie
niech ono tam żyje
niech kwitnie
i niech rodzi
będzie to antyteza
śmierci
i rozpaczy
jedyna odtrutka
jaka mi została
zapewne wątpliwe
remedium
zbyt skąpa dawka
tlenu
na ten duszący
żal …
lecz nie znajduję nic
innego
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
fot: wł.