_

_
Ludzie prości wstają
o 4:30 rano
w milczeniu
przy lichej żarówce
w zimnej sieni
wciągają gumowce …
podczas gdy ja
filozof
jaśnie
w mordę
oświecony
zazwyczaj gdzieś koło
9:00
budzę się z bólem głowy
przypinam do szlafroka
swoje ordery
i jem
ich chleb
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
fot: Mikołaj Gospodarek