_

_
3 koncert fortepianowy
Beethovena
ma nieco zbyt długi
wstęp
pianista siedzi przy instrumencie
czeka
bo trochę to potrwa
nim każą mu uderzyć
akordem
patrzy w sufit
ogląda paznokcie
strzepuje pyłek z rękawa
a przecież zdążył by jeszcze
wypić kawę w bufecie
no dobra …
przewijam do przodu
ops …
za daleko
przewijam wstecz
jeszcze tyci …
i trafiam we właściwy moment
i pam parampampam
muzyka gra
potem cofnę to sobie
jeszcze raz …
i jeszcze …
i znów …
że też z tym moim
życiem
się tak
nie da
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
fot: Internet