_

_
Podobno za googol lat
(a googol to
10 000 000 000
000 000 000
000 000 000
000 000 000
000 000 000
000 000 000
000 000 000
000 000 000
000 000 000
000 000 000
000 000 000
czyli jedynka i sto zer)
wszechświat
ostatecznie się skurczy
wypali
i zgaśnie
i nie będzie już
nic
absolutnie
nic
a “nic” w tym kontekście
to pojęcie dla mnie
niepojęte
wszystko co widziałem
wszystko o czym wiem
i o czym choćby
pomyślałem
zawsze można było
jakoś opisać
absolutnego nic
opisać się nie da
w żadnym języku
ani żadnym wzorem
nie ma na nie miary
ani skali
nie wpisuje się w żaden
ze znanych wymiarów
nie podlega nawet
luźnym dywagacjom
absolutnego nic
nie wyobrazi sobie
żaden naukowiec
duchowny
filozof
czy poeta
absolutne nic
nie istnieje
choć zarazem wiem
że prędzej czy później …
raczej prędzej …
wcale nie za googol lat
przyjdzie mi się z nim
zmierzyć
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
rys: Patrick McDonnell (Mutts)