_

_
No przecież to jest facet
który się rozwijał
do ósmego roku życia
rósł
aż urósł
duży
rubaszny
egzaltowany
z wielką gębą
wiecznie roześmianą
atomowa bomba
egoizmu
książę
samouwielbienia
zawsze w błogim nastroju
niczym miś koala
na eukaliptusowym
haju
w najtrudniejszym dla mnie okresie
mojego życia
udzielał mi rad w rodzaju
“jak na pierwszą żonę
może być”
“po co komu bachory”
albo
“kocha to poczeka
zamówimy jeszcze po piwie”
z przyczyn dla mnie niejasnych
los darzy go szczególną
atencją
i bije mu brawo
czasem na stojąco
(choć sztuka
którą uprawia
to jeden wielki
zgrzyt)
z nieznanych mi powodów
piękne kobiety
są dla niego
miłe
silni mężczyźni
przyjaźni
pogoda łaskawa
i jeszcze …
coś mi cholera
mówi
że kiedy umrę
i dane mi będzie
ujrzeć Boga
to ten pieprzony
pieszczoch losu
będzie siedział po Jego
prawicy
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
na fot: miś koala na eukaliptusowym haju / zdjęcie ilustracyjne ![]()