_

_
Wyobraź sobie mały
zapyziały dworzec
w wilgotny
chłodny wieczór
koniec października
pusto
kasa i kiosk zamknięte
na brudnych ścianach
wyblakłe reklamy typu :
“Zwiedzaj Zamojszczyznę!”
rozładowany telefon
i jedna licha żarówka
zbyt ciemno by przejrzeć
gazety
nie ma już kawy w termosie
ławka twarda
a najbliższy pociąg
do Koluszek
przyjedzie za 6 godzin
lecz jednak …
nie jest to sytuacja
której bym się bał
gdybym tylko miał
Ciebie u boku
bo to by zmieniało
wszystko
siedzielibyśmy sobie
i rozmawiali
dałbym Ci mój szalik
znalazłabyś w torebce
ostatniego cukierka
i zjedlibyśmy go
na pół
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
mal: Ricardo López Cabrera (1895)