W SIERPNIOWY WIECZÓR

_

_

W ciepły                                   

sierpniowy wieczór

wychodzę z domu

z kotem 

i psem

w świetle ulicznej latarni

zrywam

dziko rosnące jeżyny

22 stopnie Celsjusza

lekka bryza od lądu 

w stronę morza

cisza …

i nagle

trudno mi uwierzyć

że jest coś takiego                        

jak zima

starość                                             

i śmierć                                                    

to muszą być jakieś                       

cholerne

bzdety

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

fot: wł.

Dodaj komentarz