TO JUŻ ?

_

_

Szedłem korytarzem galerii
kwadrans przed zamknięciem
zmęczony
śmiertelnie zmęczony
miałem jeszcze jakiś
kilometr do parkingu
a światła ledowych lamp
i smętna
sklepowa muzyka
były przeciwko mnie
podobnie jak stalowe
schody
grupki młodzieży
jakiś włóczęga
z wyciągniętą łapą
i moje własne
zbuntowane kości …
szedłem korytarzem galerii
kwadrans przed zamknięciem
zmęczony
śmiertelnie zmęczony
lecz zauważyłem
że jeśli się lekko
pochylę do przodu
to idzie mi się lepiej
bo kręgosłup mniej boli
i to było dobre
i jeszcze
jeśli szerzej stawiam
stopy
i skracam kroki
lekko szurając
smyk …
smak …
smyk …
smak …
to idzie mi się lżej
bo wtedy cierpią mniej
moje zmęczone
kolana
i to też
bylo dobre
i trochę to trwało
nim zdałem sobie sprawę
że tak
właśnie tak
chodzą staruszkowie
i przystanąłem
“a więc to już ?”- spytałem
rozbawiony
“tak …to chyba już” – odrzekłem
zdruzgotany
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
mal: Older Man with a Light Descending the Stairs / 1926 / Norman Rockwell

Dodaj komentarz