SZYBKI CHIŃCZYK

_

Kiedy nie było czasu

na nic innego

to zadowalał nas tani

szybki lunch

w samochodzie

pudełko chińszczyzny

kurczak z warzywami

nudle

sajgonki

smażone banany                      

sos z orzeszków ziemnych

coś na deser                             

i półlitrowa cola                        

szybki chińczyk

czyli Bruce Lee

jak to nazwaliśmy

ja jednak zawsze

brałem tego więcej

niż potrafiłem zjeść

co było w owym czasie

znamienne

dla całej mojej                  

życiowej postawy …

teraz

po latach

potrafię już brać od życia

z umiarem

umiar przychodzi z wiekiem

lecz na tym nie koniec         

bo jest to

niestety

proces nieustanny

więc kiedyś zapewne

przyjdzie taki dzień

że wystarczy mi

sucharek

łyżka wody

i znaczek pocztowy

do poczytania

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

fot: wł. Szybki chińczyk, czyli “Bruce Lee”

Dodaj komentarz