ŚWIATEŁKO 

_

_

W najciemniejszym kącie przedpokoju

wśród zapomnianych okryć

i starych parasoli

wciąż jeszcze wiszą

jej smycze 

i obroże

wczoraj ich dotykałem …

na jednym z pasków

nadal tkwi tania

czerwona lampka

z bateryjką małą

jak paznokieć pięcioletniej 

dziewczynki

chińska lampka

przypięta do obroży

przydatna w czasie długich

spacerów po zmroku …

kliknąłem przełącznikiem 

nic

kliknąłem wiele razy

bez efektu

już nie świeci

minęło wiele miesięcy 

“światełko odeszło

razem z nią” – pomyślałem

“światełko zgasło 

na zawsze

tak jak ona” …

i minęła noc

i dzisiaj o świcie

zobaczyłem 

że ta lampka jednak 

świeci

że nagle 

nie ruszana 

zabłysła w ciemności 

i mrugnęła do mnie …

może jakiś elektryk

mi to wytłumaczy

ale ja nie chcę

nie chcę słuchać

niech mi nikt nie mówi

że to był  

przypadek

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

fot: wł.

MŁODY PIES W LESIE

_

_

Ok

pójdziemy na długi spacer

do tego lasu

moja mała

jeszcześ tam

nie była

ale trzeba ci wiedzieć

że możemy tam spotkać

różne stworzenia

od tych całkiem niegroźnych

po najprawdziwsze

bezlitosne bestie

możemy tam spotkać

zająca

sarnę

wilka

niedźwiedzia

człowieka …

tak

w tej właśnie

kolejności

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

fot: wł.

SPOTKANIE KLASOWE (III)

_

_

To była swego czasu

taka piękna dziewczyna

każde jej spojrzenie

było jak

obietnica

“możemy się kochać w tym śniegu

na plaży” – szepnęła …

ale nasze drogi

porozchodziły się nagle

promieniście

z trzaskiem

jak pęknięcia na marmurowym

blacie

a po latach …

po latach …

tak niewiele trzeba

aby oczy człowieka

wyblakły

a serce przestało

bić

ledwie cztery minuty

bez tlenu

parę dni

bez wody

albo kilka lat

bez miłości

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

mal: Emily Mineo / Mary of Bethany with the Alabaster Jar

PARTYJKA

_

_

Marny ze mníe szachista

moje figury

mają dusze    

filozofują 

modlą się 

z niektórymi jestem

związany  

nie poświęcę pionka  

nigdy nie wiem

co zrobi goniec

a królowej   

sam się boję   

moje figury

mają swoje historie

i dylematy

nie rozumiem zaciętości

przeciwników

szachownica

powinna być jednobarwna

zielona

jak bilardowy stół

miejsca wystarczy

dla wszystkich

bez szachówmatów

bez przewracania 

króla

wolę ciszę

lampkę wina

wolałbym napisać  

jakiś wiersz

porozmawiac …

marny ze mnie

szachista

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

foto: Stan

GOŚCIE Z KOSMOSU

_

_

Od stuleci wpatrzeni

w rozgwieżdżone niebo  

nasłuchujemy 

w nadziei

że wreszcie zjawią się tu 

istoty

piękniejsze niż ludzie

takie

które nas zawstydzą

onieśmielą

pogodzą

i które wreszcie będą 

godne 

prawdziwie boskiego 

szacunku …

niepotrzebnie

zadzieramy głowy

One

juz tu są

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

foto: wykorzystano zdjęcie Olgi Dyżakowskiej.  

TURYSTA

_

_

Zajrzałem do sklepu

by kupić butelkę

wina

jednak po dłuższym namyśle            

wybrałem szkocką

whisky

“The Dundee” …

a wyglądałem wtedy

na tyle młodo

że kobieta przy kasie

poprosiła mnie o dowód

tożsamości

pokazałem jej moje

prawo jazdy

a potem

wyszedłem w słońce

w słomkowym kapeluszu   

z wykałaczką w ustach

i z gazetą pod pachą

wśród kolorowych aut

i rozbawionych ludzi

niespiesznie przeszedlem     

na drugą stronę

szerokiej ulicy

i był tam zaciszny

bar

nagle poczułem

że pragnę chwili

wytchnienia

dobrej kawy

i czegoś słodkiego

lecz dziewczyna za ladą

spojrzała na mnie

i przyjęła jedynie

drobniaki za ciastko

“kawa w naszym barze

jest dla emerytów

gratis” – powiedziała

przysięgam

że tak było

i doprawdy nie wiem

jakim cudem

to wszystko

tak szybko

zleciało

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

mal: Sunday (1929) / Edward Hopper

POGODZENI 

_

_

Starzy ludzie dużo 

śpią

pragną już tylko 

ciszy 

pozamykali większość 

drzwi 

grzechy wyznane 

wszelkie plany

miłości

marzenia

i nadzieje

zostały spełnione 

lub nie

dla nich to już 

bez znaczenia

większość pytań zostanie 

bez odpowiedzi

dla nich to już  

nieważne

pragną jedynie 

spokoju

starzy ludzie dużo 

śpią

pogodzeni …

i tylko czasem

śni im się

młodość

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

fot: Rosa Frei

RZEŹNIA WRAŻLIWOŚCI

_

_

_

Mojego pierwszego psa

nazwałem Finek

tak bardzo mnie poruszyła

historia pewnego psiaka

o tym imieniu

a miałem wtedy

siedem lat

potem wiele historii

obrazów i zdarzeń

łamało mi serce

odbierało sen

dawało do myślenia

na tygodnie

miesiące

nawet lata

aż nastał internet

wszechobecny

przemożny

atomowy bezmiar

wszelkiego rodzaju

bodźców

prawdziwa rzeźnia

wrażliwości …

piszę o tym wiersz

chwytam go w obie

dłonie

jak zmarzniętego

gołębia

i natychmiast niosę

do internetu

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

“Finek” opowiadanie Jana Antoniego Grabowskiego (1923)

.

grafika: Evgeny Zubkov

PRIORYTETY

_

_

Jeśli twój stary kumpel

powie

że w twoim domu śmierdzi

psem

to kiedy znów zapuka

niech pies szczeka

ale ty sam udawaj

że cię nie ma

a jeśli twoja

przyjaciółka powie

że w twoim domu pachnie

psem

to się z nią ożeń

i miej z nią dzieci

i miej z nią zwierzęta

bo w życiu są

tak naprawdę

jasne priorytety

których wystarczy się

trzymać

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

fot: arch. wł.