OUTLET W DALBY

_

_

Przygnębia mnie widok

upadłych interesów

kamienic w ruinie 

wymarłych baraków

nieczynnych sklepików …

smętne cmentarzyska

czyichś wizji 

i nadziei

posępne mogiły 

człowieczego ducha

smutniejsze 

niż te zwykłe cmentarze

na których spoczęły

lub spoczną  

kości owych ludzi

co mieli marzenie

ciężko pracowali 

ale im

nie wyszło 

tych

po których zostanie

zardzewiała kłódka 

martwy szyld

siwy kurz …

albo taka 

na przykład

szuflada

pełna wierszy.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

fot: wł.

FIKOŁKI NA PLAŻY 

_

Dziewczęta tak nagle

dorastają

będą teraz z kimś innym 

robić fikołki na plaży

będą bezgranicznie 

wierzyły

w siłę zupełnie innych 

ramion

które je w porę  

złapią

obronią

ogrzeją …

gdy dłonie starych 

ojców 

lekko drżą 

przewracając karty 

rodzinnych

albumów

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

fot: Olga Dyżakowska 

KOLEJ RZECZY

_

_

Od dziesiątek lat

w podróży

razem

te same 

słoneczne pejzaże 

te same 

ciemne tunele

tanie kanapki

wykwintne kolacje

postoje w zaśnieżonych

polach

lub ryzykowne szarże 

przez chwiejne

podniebne estakady …

choć wiem

że zapewne

którejś nocy

jedno z nas zostanie

samo

na pustym peronie

już tylko z jedną

pomiętą miejscówką

w dłoni

nie mając pojęcia

co będzie dalej …

jeśli to będziesz Ty

to powiedz sobie 

że taka jest kolej

rzeczy

lecz przecież 

warto było

jeżeli to będę ja 

to powiem sobie

że warto było

warto …

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

foto: Piotr Szczepański 

peron dworca “Kolei Warszawsko – Wiedeńskiej” w Piotrkowie Tryb./ zadaszenie pochodzi z r. 1894)

SYLWESTER W DOMU OPIEKI

_

_

Zoe ma dziś

nocny dyżur

przetańczy tę noc

z pułkownikiem w pasiastej

piżamie

próbując go raz za razem

zmusić 

by wrócił do swego 

pokoju

pozwija szarfy

z papieru toaletowego

i zmiecie migotliwy pył

porozbijanych szklanek

z posadzki

a o północy

zaparzy pułkownikowi 

kakao

“lepiej niech siedzi w kuchni

i gada do radia

niżby miał łazić …”

alarm w piątce

alarm w ósemce

przez te petardy na dworze

niektórzy myślą

że wrócili Niemcy

trzeba mieć mocny

gumowy fartuch

i wielkie serce

by wytrwać

Zoe wytrwa

wróci do domu nad ranem

zmyje makijaż

i jak inne dziewczyny

po tej długiej 

wyjątkowej nocy

położy się spać

tasując przed oczyma

emaliowane tabliczki

noworocznych postanowień

tych samych

co rok temu

wciąż aktualnych

i wciąż

jakimś cudem

niespełnionych

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

wiersz z 2017, zredagowany.

mal: Tim Okamura / Nurse Tracey/

YT

_

_

3 koncert fortepianowy 

Beethovena

ma nieco zbyt długi 

wstęp

pianista siedzi przy instrumencie

czeka 

bo trochę to potrwa

nim każą mu uderzyć 

akordem

patrzy w sufit

ogląda paznokcie

strzepuje pyłek z rękawa 

a przecież zdążył by jeszcze

wypić kawę w bufecie

no dobra …

przewijam do przodu

ops …

za daleko

przewijam wstecz

jeszcze tyci …

i trafiam we właściwy moment 

i pam parampampam

muzyka gra  

potem cofnę to sobie

jeszcze raz …

i jeszcze …

i znów …

że też z tym moim

życiem

się tak

nie da 

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

fot: Internet

ZASTANAWIAM SIĘ  …

_

_

Nieść kosz pełen chleba

wśród głodnych

lub dzban zimnej wody

wśród konających z pragnienia

albo

mieć moc rozgrzeszania

wśród tłumów potępionych

tak to jest

zapewne 

tak to jest

być kobietą …

a jeśli dodać

że zazwyczaj

napojeni

nakarmieni

rozgrzeszeni

okazują się nic nie warci

albo nagle odchodzą

to dzięki Ci matko

po 1000 – kroć

dzięki 

żeś mnie urodziła

chłopcem

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

fot: Ruth Orkin / “American Girl In Italy”  (1951)

ŻAL

_

_

Jechałem w środku nocy

całkiem sam

pustymi ulicami

mojego miasteczka

grało radio

i przez chwilę

dosłownie przez sekundę

poczułem … magię świąt

dawno utracone

zapomniane uczucie

to było jak nagły

obrazek z dzieciństwa

wspomnienie pierwszej

miłości

albo

jak zachowany gdzieś w szafie

ulotny zapach swetrów

kogoś bliskiego

kto dawno odszedł …

to przyszło

przeszyło mnie na wylot

i zaraz zniknęło

nieuchwytne

pozostał tylko

żal

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

fot: wł.

DZIŚ ZNOWU UMYŁEM TE PUSTE MISKI STOJĄCE NA TARASIE … NIE POTRAFIĘ ICH WYRZUCIĆ

_

_

Powiadają
że zwierzęta
duszy nie mają …
moje mają
każde z nich bierze sobie
kawałek mojej własnej
duszy
po cichu
niepostrzeżenie
tak jak mi wynoszą
kapcie
albo rękawiczki
lecz kiedy wreszcie stanę
przed Sądem
świadom wszystkich grzechów
które popełniłem
zjawią się i One
moje zwierzęta
z tymi fragmentami
mojej duszy
trochę uślinionymi
całymi w kłakach
tymi które sobie
wzięły
by zrobić z nich naprawdę
piękny użytek
i to one
przeważą
i wtedy moja
dusza
znów będzie
kompletna
i będziemy wszyscy
razem
już na zawsze
w Raju
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
(wiersz dla Pomelo 😥)
fot: Olga Dyżakowska.