JAK MY WSZYSCY

_

_

Ilekroć przechodzę z psem

obok tego domu

starców

widzę w jednym z okien

mężczyznę

który każdego wieczoru

w niezwykłym skupieniu

godzinami zmienia

kanały

uparcie szukając czegoś

co go wreszcie zajmie

co ukoi nerwy

pozwoli zapomnieć na chwilę

czegoś

co może go nawet i

porwie

da nadzieję

wreszcie pozwoli

odetchnąć

co wieczór bezskutecznie

poszukuje w tym wszystkim

odrobiny

sensu …

właściwie

to robi coś

co robił całe

życie

od zawsze

jak my

wszyscy

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

fot: wł.

DZIEŃ OJCA (II)

_

_

W kraju w którym mieszkam

jest dzisiaj 

Dzień Ojca

przyjąłem kartki 

z życzeniami

zjadłem obiad

wypiłem kawę

a potem zamknąłem się 

w pokoju

i myślałem 

o moim własnym 

ojcu

i o tym

co bym Mu napisał

gdybym wiedział

że moja kartka do Niego

dotrze

i że ją przeczyta

może bym napisał

coś w rodzaju

“miałeś rację”      

albo 

“teraz rozumiem” 

a może bym tylko

narysował

serce  

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

fot: arch. rodz.    

BAŃKI MYDLANE

_

_

Bańki mydlane

z płynu do naczyń

zawisły w galaktyce

naszej kuchni

niczym cudne

lekkie

mieniąca się turkusem

i błękitem

planety

krążące wokół słońca

ledowej żarówki

z IKEI

spójrz

oto jedna z tych rzeczy

być może pięknych

lecz w praktyce

kompletnie nieprzydatnych

bezużytecznych

jak esperanto

jak zorza polarna

albo jak pisanie

wierszy

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

mal: “bańki mydlane” / Peter Strobos – olej na płótnie.

PYTANIE DO EKSPERTA

_

_

Wieczorne wiadomości

ekspert opowiada

że rząd Korei Południowej

wyda miliardy

na walkę z samotnością

i że premier kraju

w którym mieszkam

zapowiada to samo

że nikt już nie będzie musiał

siedzieć sam

w swoim domu

że ludzie będą szli

do ludzi

by ocierać się

o siebie

by dzielić wieczory

i ranki

z bliźnimi

by już nikomu

cztery ściany

nie były jedynym

towarzyszem

i świadkiem

jego doli

a ja

mam tylko

nadzieję

że to nie będzie

obowiązkowe

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

fot: wł.

WIEDŹMA  

_

_     

I znów jedziesz po mnie        

jak po łysej kobyle                                       

ustawiasz mnie do pionu

besztasz

gromisz 

ganisz                                                              

od rana mnie dojeżdżasz                                    

rugasz

ćwiczysz

łajasz                                                  

ale ja się cieszę                                             

jak ten głupi                                                        

bo nawet taka forma 

kontaktu 

z Tobą

to dla mnie łaska 

boża

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

fot: wł.  

ŚWIECZKI

_

_

Świeczki trzeba palić

żywym 

zaproś ich na kolację

zapal świece

otwórz butelkę

cabernet sauvignon

rozmawiajcie

zacznij od 

“a pamiętacie … ?”

zapalajmy świece 

obecnym

bo potem 

to już tylko strata 

parafiny

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.fot: Candles For My Granddad / Michaela Gunter

SZACH

_

_

Wyszedłem spod prysznica

wytarłem się dokładnie    

i tym samym ręcznikiem

przetarłem lustro

ustawiłem maszynkę

na trójkę

i równiutko przyciąłem 

siwiejącą brodę

i wąsy   

na włosy pomada

“Schmiere Hart”

a na policzki

i czoło      

odrobina   

tyci tyci

“ACO For Men Face Cream”

wciągnąłem powietrze

wciągnąłem brzuch

lecz to wszystko …

na nic

efekt jest raczej 

marny

jesli nie

żałosny 

mam w polu wszystkie

najmocniejsze figury 

wykonuję najlepsze 

możliwe  

ruchy

lecz po drugiej stronie 

stolika

niewzruszony siedzi

Czas

jeszcze tego nie mówi

ale wiem 

że wkrótce usłyszę 

szach !

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

mal: Geoffrey Laurence

KŁADKA NAD TORAMI  

_

default

_

Natrafiłem w sieci

na zdjęcie 

dworca w moim mieście …

pewnego wieczoru

36 lat temu 

stałaś na tej kładce     

patrzyłaś na pociągi

a ja podszedłem od tyłu

i dotknalem Twoich

pięknych 

czarnych

włosów   

nie ruszyłaś się  

nie drgnęłaś  

i wiedzialem

że od tej pory

zawsze już będzie

dobrze

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

fot: Piotr Szczepański