ZESZŁOROCZNY LIŚĆ 

_

_

Buchnęły zielenią  

pierwsze 

majowe pąki                                                                                              

upojone młodością

dokazują w słońcu                                                          

tymczasem brunatny

zeszłoroczny liść

który jakimś cudem

przetrwał zimę 

i wciąż jeszcze trzyma się

gałęzi     

powiada –  hola ! 

poczekajcie

pozwólcie

że wam powiem 

co to wiatr

i deszcz

i błękitne niebo 

chętnie wam opowiem 

o porannej rosie

o księżycu 

i o wszystkim co ważne 

w naszym starym lesie

otóż trzeba wam wiedzieć …

lecz one nie słuchają

nie chcą wiedzieć                                 

one pragną 

czuć 

niesfornie chichoczą 

odwrócone

jakby się go          

wstydziły                    

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

fot: wł.

ONA TO WIE

_

_

Jak stanąć oko w oko
piersią w pierś
twarzą w twarz
z czymś
co choćby przez nieuwagę
może cię zabić
i nawet tego
nie zauważyć … ?
jak to ujarzmić
wziąć do domu
i móc obok tego
spokojnie spać ?
rozpalone żelazo
łańcuchy
elektryczny pejcz
to dobre
sprawdzone sposoby
lecz jedyną
naprawdę wielką
obezwładniającą siłą
jest w takim wypadku
miłość
i ta dziewczyna
to wie
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
fot: Olga Dyżakowska / 2024

KULTURA WYSOKA

_

_

Było nas trzech     

w każdym z nas inna krew

i wszyscy bez kasy

lecz pozwolono nam spać

w Bibliotece Polskiej

na wyspie Świętego Ludwika

musieliśmy wychodzić 

wcześnie 

prawie o świcie

wracaliśmy wieczorem

po zamknięciu 

(ale za dnia

Paryż był nasz) 

spaliśmy na poddaszu

na deskach 

jedliśmy przeterminowany

tostowy chleb 

z którego uprzednio

usuwaliśmy pleśń …

piętro                                                                    

lub dwa piętra pod nami

spoczywały autografy 

listy

nuty

rysunki

rzeźby                                               

obrazy

i odręczne zapiski

pozostawione światu

przez Chopina

Wyczółkowskiego

Mozarta

Delacroix

Malczewskiego

Bacha

Mickiewicza

Bethovena

Goethego

Haydna

Liszta 

Biegasa …

miałem ołówek                          

i którejś nocy

na jednej z belek poddasza

zostawiliśmy i my

swoje autografy …

Wiktor został 

prokuratorem

Daszek wyjechał

do Meksyku

a ja

jestem tu

gdzie jestem

lecz chyba żaden z nas 

nie był już nigdy potem

tak blisko

tej tak zwanej 

kultury wysokiej

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

mal: Leon Wyczółkowski /Rycerz wśród kwiatów/ przechowywany w Bibliotece Polskiej w Paryżu. Jeden z najciekawszych, moim zdaniem, obrazów w polskim malarstwie. Przypisywano mu wiele symbolicznych znaczeń, ale nigdy nie spotkałem się z opinią, że ów rycerz jest, przy tym wszystkim, po prostu … nietrzeźwy. A taka była to moja pierwsza, spontaniczna refleksja, gdy go zobaczyłem. I nadal tak myślę …  ://  

KRÓTKA HISTORIA W WYSZUKIWARCE

_

_

Na początku śledziłem portale

z używanymi samochodami

a Ty zazwyczaj

oglądałaś kosmetyki                                       

i ciuchy

a potem

oboje szukaliśmy porad

na temat tetrowych pieluch

objawów kokluszu

szkół  muzycznych dla dzieci

depresji nastolatka

cen akademików

w obcych miastach …

teraz Ty znów oglądasz 

ciuchy

i czasem antyki

ja wchodzę na sklepy 

ze sprzętem żeglarskim

wkrótce zapewne

pojawią się frazy :

“Leki z Bożej apteki”

i “Jak napisać testament”

aż wreszcie  

przyjdzie ktoś 

i po cichu

pozamyka nasze

laptopy

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

fot: wł.   

WSPOMNIENIE

_

_

Ja też kiedyś byłem młodym                                       

czarnowłosym chłopakiem 

z gitarą                                                

choć z tego com wtedy

rzępolił

nie wszystko się 

spełniło       

nasze gitary 

z taniej sklejki

pokrył kurz …                           

a jednak wciąż wierzę 

że jeszcze zdołam

uderzyć akordem            

buchnąć pieśnią 

pamiętam chwyty

mam twarde paznokcie

wyśpiewam

wydudnię                                         

murmurandem wymruczę   …                

tylko niech sobie przypomnę

jak to jest

tak czuć    

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

fot: Dmitrij Markov.

WYRAZY UZNANIA

_

_

Dni są teraz dłuższe

więc wieczorami

wychodzę z psami do lasu

i akurat wczoraj

zabawiliśmy w tym lesie

nieco dłużej

zapadł zmierzch

i w drodze do domu

na ciemnej polanie

napotkaliśmy

Anioła

tak w każdym razie

wyglądał

wisiał metr nad ziemią

był zielono – świetlisty

jakby …

przezroczysty

szeroko rozłożył ramiona

psy zjeżone

przywarły u mych stóp

czekając na moje

rozkazy

“spokój – powiedziałem

spokój”

usłuchały

“przybywam z wiadomością

z Centrum Zarządzania

Wszechświatem” – powiedziała zjawa

(choć nie słyszałem słów

była to raczej jakaś

projekcja myśli

w mej głowie)

i zdałem sobie sprawę

że oto ja

jedyny

wybrany

przedstawiciel ludzkości

mam przyjąć do wiadomości

jakiś ważny

pozaziemski przekaz …

“obserwujemy waszą planetę

uważnie

i właśnie uznano

że jesteście jednymi

z nielicznych sprawiedliwych

we wszechświecie” – usłyszałem

“to godne podziwu

jak pięknie potraficie

kochać

i że zarazem

nie potraficie

kłamać

trzeba nam więcej

właśnie takich jak wy

zasłużyliście na nasze uznanie

i symboliczną

nagrodę”

“och … zbytek łaski” – odrzekłem zmieszany

“ty milcz” – powiedział świetlisty

“ty się nimi zajmuj

jak należy

ciesz się

że możesz im służyć

kmiocie

dla ciebie to zaszczyt

i faktycznie

cholera

zbytek łaski”

to powiedziawszy

podpłynął

i dał moim psom

po ciasteczku …

musiały być pyszne

bo oba sierściuchy

merdają ogonami

i oblizują pyski

do tej pory

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

na fot: ryty naskalne (petroglify) przedstawiające myśliwego, któremu towarzyszą psy na smyczy. Prawdopodobnie najstarszy wizerunek udomowionego psa

szacowany wiek : 8000 – 9000 lat.

lokalizacja : region Ha’il, północno-zachodnia Arabia Saudyjska

ZŁA KOBIETA  

_

_                                                                                

Byłem w tarapatach                                                 

jakimś cudem znalazłem 

telefon

(komórek wtedy nie było)

i zadzwoniłem do człowieka

który mógł mi pomóc                                                 

odebrała jego                                                              

żona

“on śpi” – powiedziała

przedstawiłem jej swoje 

położenie

milczała dłuższą chwilę …                                           

“no cóż – powiedziała wreszcie

masz problem  

musisz sobie 

poradzić” 

i odłożyła słuchawkę    

zostawiła mnie 

samego

w środku zimy

w środku nocy

w obcym kraju

gdzieś na krańcu 

świata

z zepsutym samochodem

bez pieniędzy

bez jakiegokolwiek

planu

na stacji benzynowej

którą  za chwilę 

zamkną  …                                   

“no cóż 

masz problem  

musisz sobie 

poradzić”  –  myślałem

rzucony na pastwę

rozwścieczonego losu

lecz zarazem 

całkiem na serio

olśniony

tą rzeczową

jakże ważną

najpiękniejszą 

najcenniejszą radą

jaką można dać

mężczyźnie 

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

mal: Tamara Łempicka / Telefon II/ 1930

KWESTIA CZASU

_

_

Do niedawna razem                 

świętowały zwycięstwa                  

i trawiły porażki                                    

były dla siebie nawzajem

inspiracją 

wsparciem                           

podnietą 

jednak dziś 

dusza 

wciąż jeszcze młoda

z kwiatami we włosach

rwie się do przodu

gdy tymczasem ciało 

zdyszane 

zgarbione

przystaje

zgięte w pół

wsparte dłońmi o uda

bezgłośnie prosi o chwilę 

wytchnienia …

wieczorem przy ognisku

milczą

nie patrzą sobie 

w oczy

coraz łatwiej im wierzyć  

że w końcu naprawdę 

przyjdzie się

rozstać 

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

fot: Carlo Ferrara /Matter Of Time/ ( Kwestia Czasu)

PASAŻER 

_

_   

Silnik promu wibruje

zagłusza jego

słowa

mówi po norlandzku

dialektem z północy

niektórych fraz 

nie rozumiem

mówi cicho

opowiada mi historię

swojego życia

zdaję sobie sprawę

że jemu nie zależy

żebym rozumiał

po prostu opowiada 

rozpoznał we mnie

wyśmienitego 

słuchacza

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

fot: Arnaud Montagard / z albumu The Road Not Taken/

DAWID

_

_

Goliat znów dostał     

kamieniem między oczy

“dobra – jęknął 

uznajmy

że dostałeś nauczkę

nie waż się robić tak więcej

bo poznasz co potrafi

me mocarne ramię !”

Dawid stoi

uśmiecha się

kręci procą

lubię tego

chłopaka …

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

mal Marc Felix /David And Goliath/