OSTATNI RAZ PŁAKAŁEM 25 LAT TEMU

 

_

_

Ja wiem

moja piękna

wiem

że choć bardzo bym chciał

nie zdołam cię 

zatrzymać

to pewnie kwestia 

godzin

może kilku 

dni

nim opuszczę głowę

zamknę oczy

i już spokojny powiem

biegnij !

czy my się jeszcze kiedyś

spotkamy ?

to niedorzeczne pytanie

moja mała 

my się tak naprawdę

nigdy nie 

rozstaniemy.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.
fot:  Kris Van Der Veken / „Old man and his dog”

MIĘKKI JAK OWOC BRZOSKWINI

_

_

Był taki czas

że nie bałem się

nikogo

i niczego

był taki czas

że nawet Bogu

po kilku piwach

z rękoma w kieszeniach

głupio i buńczucznie

mówiłem

“stawaj waść ! ” …

nigdy nie stanął

zrobił co innego

dał mi do kochania

kilkoro ludzi

i jakieś zwierzęta

dał mi dom

murowany z miłości

kryty pożądaniem

a za domem

ogród

a w nim róże

i ścieżki brukowane

zachwytem

dał mi tak dużo

do stracenia

że załatwił mnie

na amen

jestem teraz

cholera

miękki jak owoc

brzoskwini

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

fot: J. Baranowski (2003)

PANIE PROFESORZE

_

_

Możecie mówić 

że pies 

lub kot

“zdechł”

tak mało wiecie o śmierci

o życiu wiecie niewiele

lecz najsmutniejsze jest to

że jak się zdaje

nie wiecie kompletnie nic

o miłości

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

na fot: Anne – Marie “Amis”, moja przyjaciółka, która zapewne kiedyś umrze – jak my wszyscy.

UN INO DZIEŚ POSED

_

_

A ja wam mówie

ze taki cłowiek jak un

nie zniko tak … ło

to psecie

niemozliwe

un ino dzieś

posed

a jak posed

to i znacy

ze dzieś tam jest

nie moze być

inacy

bo tak to

jaki by to wsysko

miało sens ?

un ino ten zezwłok

zostawił

zucił go na łózko

jak niepotsebnom kapote

i posed

a kiedyś wyndzie po mnie

w kapelusu

w białej kosuli

ze słomkom w zembach

i powi

“ojjj

długoś sie tego zycia

tsymala

kobito

dluuugo

a jo zem cekoł

i cekoł

i zbudowałem dla nas

w tym casie

piknom chaupe

chodź …”

i weźmie mie za rękę

nie moze być

inacy

i poprowadzi

przes te chmury

a tam …

mówie wam

ech …

jakos uno bedzie

pikno

ta chaupa !

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

Lauritz Andersen Ring / Na cmentarzu we Flöng (1904)

PIESKA SPRAWA

_

_

Zdarzyło się pewnego dnia

gdy synowie Boży

udali się

by stanąć przed Panem

że i Szatan przyszedł z nimi

i rzekł Bóg do Szatana

“skąd przychodzisz?”

a Szatan odrzekł Panu

“przemierzałem ziemię

i wędrowałem po niej”

i mówi Pan do Szatana

“a czyś zwrócił uwagę

jak zacnie tam sobie żyją

dobrzy ludkowie moi ?”

“jacy tam oni dobrzy ? – odrzekł Szatan

poślij do nich Panie

pomniejsze anioły

i niechaj się zdadzą

na Twych ludków łaskę

a wtedy wrócimy

do sprawy”

tak też uczyniono

pomniejsi aniołowie

zstąpili na ziemię

bezbronne sierściuchy

z ogonami

czterema łapami

i wielkimi sercami

oddali się pod opiekę

wszechwładnej ludzkości

a gdy zaczęli powracać

i zdawać relacje

słuchał tego Pan

słuchali synowie Boży

a między nimi Szatan

i nawet jego

ogarnął wielki smutek

i zapadło ponure

milczenie

nikt bowiem nie przypuszczał

że jest aż tak

źle

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

fot: Frodo “Edek szuka domów” (https://www.facebook.com/edekszukadomow/?locale=pl_PL)

CENNE RADY

_

_

Tego uczył mnie ojciec :

“nigdy nie dopuść 

by kobieta

owinęła sobie

twoją duszę       

wokół palca            

i kręciła nią młynka                         

niczym sznurem pereł 

i nie pozwól

by jakaś kobieta 

beztrosko sypała ci w oczy

solą drobnych kłamstewek

i oczywistych oszustw

a przyłapana 

bezwstydnie kruszyła 

twoją męską stanowczość

jednym słodkim

uśmiechem … “ 

i tak dalej 

i te pe 

taaa …

bla bla bla

cenne rady

mój ojciec

nigdy nie miał 

córki

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

fot: Olga Dyżakowska

NAPRAWDĘ 

_

_

 W radiu mówią 

że nad miastem przejdzie 

nawałnica

budynki zadrżą w posadach

padną najstarsze drzewa

sztorm pozatapia 

najdzielniejsze łodzie

kataklizm zostawi ludzkość 

bez dachów nad głową 

bez prądu

bez nadziei …

mówią 

że nadchodzi prawdziwy 

armagedon 

tak jak mi kazali

pochowałem meble

ogrodowe

pozamykałem wszystkie

okna

i drzwi

stoję na tarasie 

patrzę w ciemniejące 

niebo

z nadzieją

że tym razem 

to 

naprawdę 

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

mal: Zdzisław Beksiński / POSTAĆ (1978)

WYJECHAŁAŚ 

_

_

Psy stoją przy furtce

węszą 

pilnie śledzą 

każdy ruch   

na naszej ulicy

nasłuchują

bo wyjechałaś

i czekają

tymczasem ja …

nareszcie laba !

dzień pierwszy:

późne śniadanie       

patelnia moczy się w zlewie

i zero komentarzy !

fasola z puszki

i trzy piwa

wieczorem mecz

TV na cały          

regulator

spanie na kanapie

w ubraniu

dzień drugi:

beztroska drzemka 

w środku dnia

patelnia nadal w zlewie

pełny relaks        

luz                                           

blues

sielanka 

tyle że …

w domu 

taka dziwna 

cisza

dzień trzeci:

umyłem patelnię 

stoję przy furtce

razem z psami

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

fot: Olga Dyżakowska  

GRILL

_

GRILL

Siedzieliśmy sami

na tarasie

i rozmawialiśmy

gadka toczyła się gładko

acz leniwie

wszyscy trzej

mieliśmy ochotę

na jeszcze jedno

piwo

“przewróćcie steki – powiedziałem

zaraz wracam”

wszedłem do domu

otworzyłem lodówkę

wziąłem trzy

oszronione butelki

lecz wracając na taras

zobaczyłem

ze lampka monitoringu

mruga na czerwono

przystanąłem na chwilę

i przejrzałem zapis

a to byli

Świadkowie Jehowy

nawet nie tknęli

dzwonka

zostawili broszurki

w skrzynce na listy

i poszli

pewnie dlatego

że na trawniku przed domem

leżały moje psy

i patrzyły na nich …

a więc przez te psy

być może

nie zostanę zbawiony

hmm …

no i dobrze

nie żebym miał coś

przeciwko Świadkom

Jehowy

katolikom

Żydom

buddystom

i tak dalej

oni wszyscy mają

jakieś tam swoje

koncepcje

ale ja te sprawy

widzę inaczej

taaa …

no więc wróciłem

z tym piwem

na taras

“ty

ale patrz

jaki fart

że nie ma tych cholernych

komarów” – powiedział Bóg

przewracając steki

Szatan wstał

i podał mi

otwieracz

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

na fot. : psy

OJCIEC

_

_

OJCIEC

Pod rozłożystym dębem

bukszpan wieczniezielony

wyrósł dziko

chwycił się korzonkami

grudy nadziei

i trwa

to drzewo go osłoni  

przed gwałtowną ulewą

by jak sucha słomka

nie spłynął z potokiem

nagle wymyty

ze swych snów

to drzewo

gdy nastanie susza

zbierze w swej koronie

krople rannej rosy

po czym sypnie na glebę

życiodajną wilgocią

i bukszpan będzie pił

i bukszpan będzie żył

choć trawy wokoło

spłowieją

to drzewo po prostu

zawsze tam będzie

by go milcząco

chronić

przed palącym słońcem …

i właśnie takim byłeś

ojcem

teraz dopiero

rozumiem

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

Fot: arch. rodz.

wiersz z 2019 r. zredagowany.