AUTOSTRADA DO …

_

_

Im bliżej kresu podróży

tym mniej wiem

i mniej rozumiem

jak pogubiony dzieciak marzę 

by w jakimś przydrożnym barze

usiąść z Kimś 

kto w długiej

niespiesznej rozmowie

zapewni mnie

że wszystko to jeszcze ma

jakiś sens …

nie znam nikogo takiego

lecz gdyby się jednak zdarzyło 

to płacę za kanapki 

i kawę

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

foto: Truck Stop – William Eggleston

ZADZWOŃ DO NIEJ 

_

_

Ten stary człowiek

z naprzeciwka 

przy dwucyfrowym mrozie

bez czapki i szalika

wyszedł na balkon

aby drżącą dłonią

dosypać do karmnika

pestek słonecznika

może zrobił to 

dla ptaków

a może dla siebie

lecz jak by nie było 

przez te pół minuty 

świat 

stał się odrobinę 

lepszy…

tak i ty 

właśnie teraz 

po prostu 

zadzwoń do Niej 

powiedz Jej

że ją kochasz

zrób to dla Niej

dla siebie

dla świata 

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

foto: Jula, Berlin, 2023

DO ATEISTY

_

_

Dane mi było uwierzyć

w istnienie Opatrzności

Siły Sprawczej

Niebieskiego Demiurga

Boskiego Rzemieślnika

Stworzyciela Wszechrzeczy

jakiekolwiek by było

Jego imię …

i rzecz jasna

nie mam na Jego obecność 

naukowych dowodów

ty za to powiadasz 

Boga nie ma

i nigdy nie było

choć też nie potrafisz

nijak tego dowieść

nauka 

nic tutaj nie może

nauka

zostawia nas obu

na lodzie

bracie

jeśli zatem damy 

spokój nauce

zostaje nam jedynie

wiara

tylko wiara 

(i ciebie to dotyczy 

bo wierzyć 

że Bóg nie istnieje

to też wiara)

a wiara

z definicji 

karmi się wyłącznie 

pragnieniami

rodzi się w domysłach

opiera na przesłankach              

niczym więcej 

lecz ta moja wiara

ma mocne korzenie

od zarania dziejów 

we wszystkich religiach

żywotach myślicieli  

tradycji

filozofii

sztuce

i rzecz jasna 

w naturze

bo wiesz …

kiedy patrzę w niebo

i przyglądam się ptakom

myślę   o kosmosie 

albo słucham muzyki

kiedy kocham

lub kiedy się smucę

kiedy czytam wiersze

rozmyślam o atomach 

i jem avokado 

to dostrzegam w tym jakiś 

zamysł przedwiecznego

programisty

i wierzę

wierzę

i mam ku temu 

wyraźne powody …

i pytam

co temu przeciwstawisz ?

bo wychodzi na to

że jedyna krynica 

twojej wiary

to negacja

czysty opór

śmianie się ze mnie

puste

buńczuczne deklaracje

i ten wyciągnięty 

paluch 

i nic więcej

nie masz nic

masz tylko te swoje

“nie bo nie”

oto cała twoja 

mizerna amunicja

a zatem z logicznego 

punktu widzenia

(przecież kochasz logikę)

który z nas jest bardziej

racjonalny 

bracie ?

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

___

WSPÓLNY RAJ

_

_

 

Gdyby tak wejść do ZOO i

wypuścić te wszystkie stworzenia

z klatek

i gdyby je umieścić  

na wspólnym wybiegu

te ptaki 

wielbłądy

hieny

alpaki

lwy

i antylopy

owe bestie dzikie

małpy najzłośliwsze

najsenniejsze leniwce…

gdyby je wszystkie zebrać 

w jednym miejscu

w kupie

to pośród pozorów

spokojnego życia

chłeptania wody z fontanny    

żucia mleczy z trawnika

co rusz

czerwona krew

barwiłaby asfalt

wodę 

i powietrze

nagłym krzykiem malując 

ponure dowody  

na oczywisty bezsens

takiego układu … 

przyglądam się ludziom

temu wszystkiemu 

dookoła 

i myślę   

że nam się to właśnie      

przytrafiło   

stworzyłeś nam tutaj  

raj

prawdziwy

cudowny raj

Panie

lecz szkoda 

że tylko jeden 

wspólny

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

foto: Istambuł, autor nieustalony. Napis na autobusie głosi : „Czeka cię wspaniała przyszłość!” (prawdopodobnie reklama obuwia marki Adidas)

WIERZYSZ 

ŻE GDZIEŚ TAM

W KOSMOSIE 

JEST JAKIEŚ INNE 

ŻYCIE?

_

_

Są tacy co twierdzą 

że mieli kontakt z UFO

choć większość                

nie daje im wiary

a gdybyś mnie spytała

to powiem 

że jak dotąd

wszelkie uczone wywody

i radykalne osądy

astronomów 

wojskowych

fizyków

i bajkopisarzy

są nieuprawnione

bo znany filozof 

który twierdzi 

że UFO na pewno                                                   

gdzieś tam jest

wydaje się tak samo 

naiwny w swej wierze 

jak wybitna noblistka

która głosi   

że UFO nie istnieje 

oboje mogą tylko

zgadywać

i oboje

bądźmy szczerzy 

mają tyle samo naukowej 

racji

co młody pastuch    

który leży na łące      

żuje słomkę                 

i wpatruje się w niebo …

i to jest zarazem odpowiedź      

na inne

ważniejsze pytanie

zastąp jedynie 

termin UFO

słowem       

Bóg           

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

Ilustr: wykorzystano zdjęcie pożyczone (bez pytania … ) z profilu FB p. Dorota Sowa Kuziela 

ZBYT WIELE TEGO

_

_

Zbyt wiele tego

do kochania

zbyt wiele

każdy świt to początek trosk

każdy zmierzch to zapowiedź

strasznych snów

nagły telefon

w środku nocy

policyjny wóz na ulicy

przed domem

przyjaciel stojący w drzwiach

ze zbolałą miną … 

to wszystko nie musi oznaczać 

złych wieści

a jednak 

za każdym razem

gdy synowie i córki

zdadzą się na koleje  

swoich własnych losów                 

hiobowy strach

czarcimi pazurami

szarpie struny 

starej harfy

w mojej głowie 

i nie jest to piękna

muzyka

zbyt wiele tego

do kochania

zbyt wiele

o ileż łatwiej byłoby żyć    

gdybym do kochania

miał tylko siebie

osobę niechybnie najbliższą

choć niekoniecznie

najdroższą 

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

fot: Jula

ZMARZNIĘTA RÓŻA 

_

_

W tym ogrodzie

za domem

w środku zimy

spotkałem samotną       

zmarzniętą 

różę   

jakby zdumiona obrotem spraw

trwa

choć przecież     

nie powinno jej tutaj  

być

każdemu kto ma dość  

rozumu

i cierpliwości

chętnie opowie o lecie

które minęło       

o ciepłym deszczu   

i o zapachu świeżo ściętego 

trawnika

nie mówi jaka była wtedy 

piękna 

opowiada o lecie

które minęło

o trzmielu 

który ją adorował

którego już nie ma 

był taki zabawny

i opiekuńczy …

a w bezchmurne

upalne noce

w jakiś magiczny sposób           

czuła nadzwyczajną bliskość 

gwiazd

jakby sama była     

jedną z nich     

trudno to wytłumaczyć

to uczucie

nazwać to młodością …

zbyt proste – powiada 

ziemia wokół i ogród 

pełne są  młodych pędów

czających się do życia

oczywiście      

że będzie maj

a potem lato

lecz tamto lato

się nie powtórzy  

tamto 

było jej 

samotna

zmarznięta róża    

jakby zdumiona obrotem spraw

trwa

niczego jej już

nie trzeba

może chciałaby tylko

by przez krótką chwilę

ogrzać ją jeszcze

w dłoniach

nic więcej …

przystaję 

i mówię jej

że nadal jest

piękna

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

fot: wł. 

WIWISEKCJA (SONG)

_

_

Ja się proszę pana zajmuję

architekturą ludzkich wnętrz

niewiele dotąd widziałem

gotyckich sklepień

i strzelistych wież

pan na przykład

z takiego punktu widzenia

jest jak bunkier z betonu

przyczajony w podziemiach

przeklętego miasta

którego pan nie zna

i nie rozumie

*

pan się po prostu

proszę pana

boi żyć

wśród mrocznych korytarzy

pańskiego krwiobiegu

skowyczą megafony

tańczy czerwony cień

dan – ger !

dan – ger !

dan – ger !

sto razy na minutę

pulsuje dzień i noc

noc i dzień …

*

ja się tu proszę pana param

generowaniem lepszych dni

zbyt wiele dotąd spotkałem

kręconych schodów

zatrzaśniętych drzwi

pan niestety

trzymając się porównania .

jest jak ciemna piwnica

przeklętej kamienicy

a w pańskich tętnicach

płatami odchodzi

zagrzybiony tynk

*

pan się po prostu

proszę pana

boi żyć

wśród mrocznych korytarzy

pańskiego krwiobiegu

skowyczą megafony

tańczy czerwony cień

dan – ger !

dan – ger !

dan – ger !

sto razy na minutę

pulsuje dzień i noc

noc i dzień …

*

lecz jeśli pan zechce uchylić

te ciężkie żelazne bramy

to wtargną do pańskiej duszy

kaskady tlenu

światła orkany

panu trzeba

czarne sufity i ściany

wyszpachlować błękitem

w donicach za oknami

posadzić maciejkę

niech pachnie nadzieją

i niech tchnie sensem

*

bo pan się po prostu

proszę pana

boi żyć

wśród mrocznych korytarzy

pańskiego krwiobiegu

skowyczą megafony …

ja pana rozumiem …

są nas miliony

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

Fot: “CHARLES THERESS DOUBLE BASS CIRCA 1860” – wnętrze kontrabasu wykonanego około 1860 r. przez Charlesa Theress’a, (jednego z najlepszych budowniczych kontrabasów w historii tego instrumentu)

Autor zdjęcia: Charles Brooks, wiolonczelista i fotograf, Nowa Zelandia.

Seria: „Architektura w muzyce” – fotografie przestrzeni w różnych instrumentach muzycznych wykonywane w sposób wywołujący poczucie architektonicznego ogromu …

A JEDNAK NIEZŁOMNI

_

_

To była dla nas wszystkich

długa

trudna noc

twarde stołki barowe

i trudne tematy

R. wciąż dolewał

whisky do ognia

huczały obawy

i pękały żale  

bo nasz wiek

doświadczenie

i pieniądze

są w tych dziwnych czasach

nic nie warte

skoro chce nam się płakać

za każdym razem

gdy mamy wyjść z domu

konkluzja

jesteśmy pokonani

samotni

zawstydzeni

i na dobrą sprawę 

zupełnie bezradni

bo nawet nie wiemy

z kim się bić …

.

obudziłem się wcześnie

wciąż jeszcze widziałem

świat w sepii

zszedłem na dół w nadziei

że może znajdę w kuchni                                      

jakiś czajnik

trochę kawy

cokolwiek

co przywraca rytm

harówie serca  

i pozwala odzyskać

kolory …

.

lecz widocznie

ktoś musiał

wstać

jeszcze wcześniej

ktoś

przygotował śniadanie

i po cichu wyszedł …

.

niby zwykła rzecz

a tak naprawdę

niezwykła

drobny gest

a przecież

pachnie sensem

bo jak długo myślimy

o sobie nawzajem

w taki sposób

tak długo jest nadzieja

że jednak

pozostaniemy

niezłomni

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

fot: wł