PSIA MOGIŁA 

_

_

Świat nadal jest piękny

życie jest dobre

zachwycąjace 

harmonijne

i bez wątpienia warto 

żyć

słońce wciąż napędza 

kołowrót natury         

odwieczne kontinuum 

Absolutu

jest niezmiennie zborne                                                     

logiczne

utkane z samych cudów 

rozpięte w kosmosie

jak połyskująca  

kryształkami rosy

misterna

pajęcza sieć  

tylko … 

ten niepozorny grób  

w ogrodzie za domem

jest jak wypłowiałe 

ptasie pióro

albo zeszłoroczny

suchy liść 

niechciany 

niepotrzebny smutek   

boleśnie wirujący

w połyskliwej harmonii

owej misternej

struktury …

i boję się

że tak już będzie 

zawsze 

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

fot: Jula

DAWNY WRÓG 

_

_

Pewnie nigdy nie miałeś 

gorszego wroga niż ja

lecz z tego co wiem

to chyba tylko ja

naprawdę rozumiem 

jak się teraz 

czujesz …

*

wczoraj na autostradzie widziałem

potrąconego gołębia     

przycupnął na rozgrzanym

asfalcie

lekko rozchylił skrzydła

i z przedziwnym spokojem

niemal obojętnie

obserwował pędzące 

samochody

chociaż jasne było

że któryś z nich                  

za chwilę go zabije …             

nie mogłem mu pomóc 

*

dziś mi doniesiono

że całymi dniami 

stoisz nieruchomo

przy oknie

w kuchni

czekając na listonosza

czekając na zmierzch

czekając na śmierć

*

nie miałeś chyba nigdy 

gorszego wroga niż ja

lecz minęły lata

i z tego co widzę

to tylko ja 

wiem 

co teraz czujesz …

i nie mogę Ci

pomóc 

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

fot: Dmitry Markov

SKAZA

_

_

Ten taras na tyłach domu

od północnej strony  

odwiedzam rzadko

i nie wiedziałem                     

że moja ulubiona 

śliwa 

tak obrodziła

co za widok

natura sypnęła 

obfitością

drzewo się ugina 

pod mirabelkowym cudem

jak nigdy wcześniej 

bo nigdy wcześniej

aż tak …              

niebo darzy

to jak wygrana

na loterii 

ale …

na pewno są kwaśne 

albo z robakami – pomyślałem

pewien że wszelka moja

radość

lub zadowolonie

z obrotu spraw

będą natychmiast 

ukarane

przez przewrotny los

w niejasnym poczuciu winy

sam wymyślam haczyki

przekonany

że mnie się przecież    

nie należy

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

fot: wł.

POTOP

_

_

Padało od wielu dni

stałem w otwartym oknie 

i widziałem

jak wody potopu 

runęły na ziemię

otwarły się upusty 

niebieskich tam

i trysnęły z hukiem 

nieskończone źródła 

Wielkiej Otchłani 

pomyślałem

że jeśli to potrwa

jakiś czas

to będziemy mieli

wodny armagedon 

i wszyscy na tej ziemi

co do jednego

zostaniemy ostatecznie

raz na zawsze

doszczętnie    

zgładzeni …  

niestety 

pod wieczor

zaczęło się 

przejaśniać. 

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

fot: Wayne McGregor, fragment performance “Random Dance in the Rain Room”

Londyn, Barbican Centre/18 list.2012/

XXII

_

_

XXII 

Ludzie

którzy dożyją roku 

2100

już się urodzili

kolejni

rodzą się każdego

dnia

a ja piszę

coraz wolniej

coraz marniej

bez entuzjazmu

bo już wiem

że i tak nie napiszę 

niczego

co by im mogło 

pomóc 

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

ilustr: Evgeny Zubkov /  z projektu “Russia 2077”

ENZO

_

_

Okazało się               

że dziecko ma alergię

więc nie było rady  

Enzo musiał się pozbyć  

swojego psa

szukał rodziny zastępczej

tygodniami

w końcu jedną znalazł 

gdzieś na północy          

600 km stąd 

dobrzy ludzie

z całą pewnością dobrzy       

ludzie …

Enzo zawiózł tam psa

wczoraj wrócił 

i nie był rozmowny

zaś ja 

nie pytałem o nic 

a dziś byliśmy w markecie  

i Enzo nagle uznał     

że musi kupić wiatraczek

i były tam dziesiątki

wiatraków 

z dziećmi na pudełkach

ze zdjęciami domów

ogrodów  

wodospadów 

ośnieżonych gór …

lecz on wybrał ten 

z psem 

stałem obok 

cierpliwie

czekalem

i z góry wiedziałem  

że wybierze 

właśnie ten 

choć przecież Enzo  

nie ma już 

psa

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

fot: wł.

DROBIAZG

_

_

Lars spędził jakiś czas 

w Zimbabwe

zajmowałem się wtedy

jego domem

i psem

przywiózł mi za to                 

drobiazg

bawełnianą koszulkę

w takie śmieszne

afrykańskie wzorki …

trudno mi w to

uwierzyć                              

ale Larsa już nie ma

i chyba właśnie mija 

30 lat

od owej jesieni

a ta koszulka

doprawdy dziwna rzecz

nie straciła nic                            

z fasonu

ani kolorów …                                       

podobnie jak moje 

wspomnienia

o Larsie

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

fot: wł.

Z TOBĄ  

_

_

Wyobraź sobie mały 

zapyziały dworzec

w wilgotny

chłodny wieczór

koniec października

pusto

kasa i kiosk zamknięte 

na brudnych ścianach

wyblakłe reklamy typu :

“Zwiedzaj Zamojszczyznę!”

rozładowany telefon

i jedna licha żarówka

zbyt ciemno by przejrzeć 

gazety

nie ma już kawy w termosie

ławka twarda

a najbliższy pociąg

do Koluszek

przyjedzie za 6 godzin 

lecz jednak …

nie jest to sytuacja

której bym się bał   

gdybym tylko miał

Ciebie u boku

bo to by zmieniało

wszystko

siedzielibyśmy sobie

i rozmawiali

dałbym Ci mój szalik

znalazłabyś w torebce

ostatniego cukierka

i zjedlibyśmy go 

na pół  

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

mal: Ricardo López Cabrera (1895)

GORZKA CHWILA SZCZEROŚCI

_

_

Nostalgia to mit

owszem

tęsknię

lecz chyba jedynie

za sobą samym

z czasów dzieciństwa

i młodości

a nie za tym dziwnym

poyebanym krajem

kłębowiskiem pazernych

małostkowych żmij

co mnie witają

suchym chlebem

i solą w oczy

ich przenajświętsze

martyrologie

kosy

bagnety

wódka

i krew

odzierają mnie

ze spokoju

wiary

miłości

i gotówki

z pobożną pieśnią

na bezbożnych ustach

wołają : OJCZYZNA !

podczas gdy ja …

chcę żyć

chcę umrzeć

na Północy

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

“… chcę żyć, chcę umrzeć na Północy” – wersy z hymnu szwedzkiego.

.

mal: Jacek Malczewski / Melancholia (1890–1894)