_

_
Siedział na murku
przy skrzynce na listy
ze spuszczoną głową
smutny jak jesień
posępny
jak suchy liść
popatrz – powiedział
suplement diety
dla dziadków
darmowa próbka…
to tylko reklama – odrzekła
chodź do domu
chodź
napijemy się kawy…
ale na tym jest moje
nazwisko
ja jestem już
w tym targecie…
ja…
z dziadkami… ?
to tylko reklama – powtórzyła
ludzie w twoim wieku
wyjeżdżają w Bieszczady
idą na studia
zakładają rodziny
a ten…
no…
Umberto Eco
w twoim wieku
dopiero co debiutował…
pomogła mu wstać
i poszli w stronę domu
a poza tym – powiedziała
to byczek z ciebie jeszcze
jak ta lala!
lala…? – zapytał niepewnie
wciąż jakby zagubiony
słabym głosem
a ona
nic nie odrzekła
zaczepnie
w swawolnym wyskoku
capnęła go za tyłek
tyłek miał
zimny
lodowaty
koniec z krótkimi spodniami – pomyślała
od jutra
będę mu już dawać
kalesony
.
.
.
.
.
.
.
.