_

_
“Od niemal ćwierć wieku
jestem gosciem
w waszej chacie – powiadam
lecz nadal was
nie rozumiem
wioska hardych Wikingów
niegdyś zmora Europy
i świata
dziś najechana
przez barbarzyńców z południa
obraca się w perzynę
plądrują wasze
spiżarnie
ustalają własne
porządki
przegonili wam dzieci
z placów zabaw
zapewne wkrótce to oni
będą tu gotowi
stanowić prawo
w którym wy sami
nie będziecie mieli
wielu praw
a najzuchwalsi
sikają na wasze
kamienie runiczne
wy tymczasem
siedzicie markotni
ocepiali
grzbiecie patykami
w ogniskach i … ”
spojrzeli na mnie
ich niebieskie oczy
radzą mi
bym się zamknął
bo sam
jestem tu obcy
nie trzeba im moich
rad
oni wiedzą
spode łbów
spoglądają już
na swe miecze
włócznie
i topory
kiedy wstaną
tarcze nie będą im
potrzebne
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
fot: Olga Dyżakowska / prawie zatopiona łódź, muzeum Wikingów, Höllviken, Szwecja