PRZYSIĘGA MAŁŻEŃSKA

_

_

Im dłużej żyję 

tym bardziej potrzebuję 

kogoś

kto poprawi mi muchę

strzepnie pyłek z ramienia 

kto uratuje mi życie

szklanką wody

dobrą radą 

kogoś 

z kim całkiem spokojnie

wypiję trzecią kawę

bo samotność za młodu

chadza w parze z nadzieją

trzymają się za ręce

pląsając po zielonych

łąkach przeznaczenia 

lecz samotność starca

to już tylko

pojedynczy cień

ginący w ciemnym lesie

tylko ból i trwoga

samotna starość

ma oczy szeroko otwarte

i usta drżące

wygięte w podkowę

a zatem

im dłużej żyję

tym bardziej jestem pewien

że potrzebuję 

Ciebie

i że Cię nie opuszczę

nawet po śmierci

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

..

.

.

.

..

.

.

.

.

paint: Jack Vettriano ”The Party’s Over”

LIST DO M

_

_

Siedzę i piszę do Ciebie list

tak dawno nie pisałem

chyba od lat

będzie to list

miłosny

to nic

że jesteś w pokoju obok

to nic

że jesteś przy mnie od zawsze

każdego ranka

pijesz ze mną kawę

i jest to

najlepsza kawa na świecie

lecz

dziwna rzecz

ja chciałbym być

jeszcze bliżej

Ciebie

o ile to w ogóle

możliwe

więc siedzę

i piszę do Ciebie

list

miłosny list

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

fot: Richard Tuschman “Pink Bedroom (Odalisque)” –

z cyklu ”Hopper Meditations”

UKRAIŃSKA KOLĘDA 

_

_

O magii tych świąt myśli się zazwyczaj

kiedy się wspomina dzieciństwo

albo kiedy jest wojna

teraz jest wojna

teraz pancerny renifer

stalowym kopytem

krzesze małe iskierki na zmarzniętym bruku

takie małe gwiazdeczki na tle mroźnej bieli

teraz

pośród nocnej ciszy

seriami się niosą tyrady tyranów

wybucha zgiełk alarmów

i snuje się jazgot żelaznych gąsienic

a dorośli ludzie płaczą z głodu

teraz wszystko płonie…

choć jednak

dziś usłyszałem jak przez zamęt pożogi

przebija się niezłomnie ta ukraińska kolęda

“Raduj się

oj raduj się Ziemio

narodził się

Syn Boży…”

i to jest właśnie

najprawdziwsza magia

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

fot. oryg.: https://www.wpi.edu

Hmm…

_

Przyszedłem na świat

nie wiedząc nic

a potem długo czułem

że wiem wszystko

ale teraz już wiem

że czuję niewiele

i że nadal nie wiem

nic…

trochę to zawiłe

lecz doskonale oddaje

to

co czuję

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

fot: Filmoteka Narodowa, Gustaw Holoubek w filmie “Pętla” (1957)

LEKCJA EKOLOGII

_

_

Jakimś cudem

w tym lesie

w tym listopadowym chłodzie

uchowała się

malinka

nie całkiem dojrzała

zmarznięta

z czerwonymi od mrozu

licami

zdjąłem rękawiczkę

by ją zerwać

i już prawie czułem

ten cudny

lodowaty

kwaskowato cierpki

smak

na języku

już ją prawie…

– zostaw !

powiedziałaś

– ptakom zostaw 

to wszystko co teraz mają ! 

no to…  

zostawiłem

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

PUSTE POKOJE

_

_

Coraz więcej pustych pokoi

w tym domu

i coraz mniej rowerów

na podjeździe

nie ma już dla kogo

zostawiać klucza w doniczce

obiadu w kuchence

czystych ręczników

w łazience

nie ma już komu

bałaganić w gnieździe

wyfruwają kolejno

szybciej

niż byśmy tego chcieli

dla nich

to dopiero początek

prawdziwy początek

życia

a dla nas

to tak jakby

prawdziwy początek

jego końca

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

zdjęcie oryginalne: Olga Dyżakowska

MAGAZYN STAROCI

_

_

W leniwe 

sobotnie przedpołudnie

poszedłem tam znowu

szukałem 

lampy Alladyna

obrazu Tamary Łempickiej

lub choćby posmaku 

tych minionych czasów

gdy praca była cięższa

lecz życie łatwiejsze

i było tam jeszcze kilku

takich jak ja

staroci 

takich co to czują 

podobną samotność

i ten sam smutek

co ja 

i rzecz jasna

żaden z nas nie znalazł

lampy Alladyna

obrazu  Łempickiej…

tyle 

że przez chwilę

w matowym poblasku

tych minionych czasów

robiliśmy coś 

razem

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

PORZUCONY

_

_

Po pięciu latach

tych dwoje

nagle się rozstało

a taka z nich była piękna 

para

można by rzec 

książęca

to była przyjemność

czysta przyjemność

móc patrzeć na nich

być ich szoferem

sponsorem 

świadkiem

to było takie 

krzepiące

i ważne 

dla mnie

a oni

złamali mi serce

zdradzili mnie

oboje

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

Painting: “An Affair to Remember” by Richard Blunt

ŻYCIE JEST JAK NIEDZIELA

_

_

Życie jest jak niedziela

upływa raczej beztrosko

niewinnie

słonecznie

choć coś tam może i było

do zrobienia

niedzielę bierze się 

lekko

jakby miała trwać 

wiecznie …

a jak tam twoja powieść ? – pytasz 

życie  jest jak niedziela –  mówię 

toczy się beztrosko

powoli

leniwie

jak gdyby miała trwać

i trwać

i nagle 

nastaje zmierzch 

i pora kłaść się …

spać

mimo że przecież

w planach 

miało się jeszcze 

to

i owo

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

fot: Bogdan Luta – “Dolce Far Niente”