DZIWNA RZECZ

 

 

Kiedyś się kupowało

te rożne pisemka

a teraz

jest internet

i nie znam nikogo

kto by czasem nie wchodził

na te różne strony

wiecie

ludzka rzecz

lecz dziwna sprawa

ostatnimi czasy

kiedy te wszystkie dziewczyny

otwierają się przede mną

szeroko i bezwstydnie

jak śluzy przed żaglowcem

na amsterdamskim kanale

ja w pierwszej kolejności

patrzę w ich…

oczy

czasem pomijając

wszystkie inne walory

czasem zapominając

o reszcie

patrzę w oczy

nie wiedzieć czemu

tegom się jeszcze

w kobiecie nie napatrzył

i to

nie do końca pojęte

nie do końca odkryte

najbardziej mnie chyba

frapuje

jeśli to kwestia wieku

to niech tak już będzie

jeśli się starzeję

to niech tak zostanie

bo teraz dopiero wiem

na co tak naprawdę

trzeba mi było

zwracać uwagę

i ile do tej pory

zdaje się

straciłem

.

 

TAK MI PRZYKRO, SIOSTRO

Ja wiem

jak ciężko w to uwierzyć

siostro

Kubuś Puchatek dorósł

pije wódkę

jak wszyscy

jest teraz Jakubem Puchaczem

i ma zaległe rachunki

Alicja sprząta

w Krainie Czarów

mieszka z jakimś ciapatytm

ale pieniądze na córkę przysyła

a Reksio…

cóż

biedny Reksio nie żyje

obrożę miał wrośniętą w szyję

więc go z nią pochowali

ja wiem

jak ciężko w to uwierzyć

siostro

sam jestem w szoku…

proszę mi obandażować

serce

siostro

bo moje serce

krwawi

.

MAKSYMILIAN

 

 

Lato było piękne owego roku

drzewa uginały się

od dorodnych śliwek

wielkie

tłuste ryby

brały jak szalone

odbyło się niejedno

sute wesele

a woda w górskich potokach

smakowicie opływała kamienie…

tak

woda może mieć smak

wspaniały

choć zwykle się o tym nie myśli

On myślał

bo o czym może myśleć człowiek

gdy przez 15 dni

i nocy

umiera z głodu i pragnienia ?

widziałem te bunkry głodowe

nie było w nich nic chwalebnego

ani doniosłego

aby tam wejść z własnej woli

trzeba było być…

trzeba było mieć…

należało…

a może po prostu

wystarczyło rozumieć

w co się wierzy ?

.

 

SĄ RZECZY …

 

 

 

Mój ojciec w młodości

był ratownikiem

wyciągnął z wody 6

czy 7 osób

ale najbardziej zapadł mu w pamięć

nie potrafiący pływać mężczyzna

który 50 metrów od brzegu

wypadł z kajaka

z małym dzieckiem

sam tonąc

stał na dnie i trzymał chłopca

nad głową

tak że dzieciak oddychał

choć nie krzyczał

bo myślał że to zabawa

mój ojciec zgarnął dzieciaka

a jego starszy

silniejszy kolega

wyciągnął nieprzytomnego

mężczyznę

i obaj go później

reanimowali

za udaną akcję

dostali po czekoladzie

a potem

przez resztę dnia

siedzieli na wieży

nic nie mówiąc

zamyśleni

.

MAMIHLAPINATAPAI

 

Ziemia Ognista

to ta część Chile

na samym południu

która wbrew swej nazwie

spoczywa

w okowach lodowców

i podbiegunowego

oceanu

w języku tamtejszych tubylców

którym mówi już tylko

jedna

ostatnia osoba

jest takie dziwne słowo

jakiego nie ma w żadnym

innym słowniku na świecie

Mamihlapinatapai

co znaczy :

„spoglądający na siebie

nawzajem

w nadziei

że ta druga strona

zaproponuje zrobienie czegoś

czego pragną oboje

ale z jakiegoś powodu

żadne

nie chce o tym

powiedzieć”

taka ciekawostka

wiesz…

i czasem mi się zdaje

że właśnie my oboje

jesteśmy

zupełnie bez sensu

tacy mamini…

mahlapi…

pitapi…

eee…

jak to leciało ?

 

.

CZAPKI Z GŁÓW

Kula był pierwszym w tym mieście

właścicielem amstafa

Kula był twardy

szalony

miał łeb na karku

i miał parę w łapie

kleiły się do niego

kobiety

i nawet dzielnicowy

miał dla niego

coś w rodzaju

respektu

Kula mógł mieć to miasto

u stóp

ono się o to prosiło

pragnęło jeść mu z ręki

lecz on ni stąd ni zowąd

założył rodzinę

znalazł pracę na poczcie

i teraz robi co może

by wychować dzieci

na ludzi

trzy razy w tygodniu

wozi córkę na lekcje

fortepianu

zmęczony po nocnej zmianie

czeka na krześle

w korytarzu

przysypia

i wzdryga się zawstydzony

gdy zdarzy mu się zachrapać

miasto niepocieszone

i pijane z rozpaczy

musiało sobie poszukać

jakichś innych idoli

gdyż Kula całkiem świadomie

wybrał

tę trudniejszą

drogę

.

 

BELMONDO

 

Belmondo był raczej gruby

i miał lekkiego zeza

do ciacha mu było

daleko

pierdyliard mil

droga mleczna

od zawsze był na liście

stu najbiedniejszych Polaków

sportu nie oglądał

nawet w telewizji

chodził w tej samej kurtce

szósty rok

a po dziewczyny zajeżdżał

tramwajem

brał je do swej ulubionej

restauracji

tego McDonalda przy obwodnicy

i czasem musiały się dorzucać

jak mu zabrakło

na kawę

lecz one były

szczęśliwe

gdy się zjawiał

kraśniały

i nawijały włosy na palce

kręcąc te zalotne loczki

wiecie

nie mogliśmy tego zrozumieć

chłopaki

a jakże

szybko uznali

że musi mieć

DUŻEGO

i postanowili to sprawdzić

trzeba było tylko

w szatni po basenie

niby przypadkiem

zerwać mu ręcznik

padło na mnie

cholera

więc tam poszedłem

„Jak ty to robisz ?” – spytałem

kiedy zostaliśmy sami

„ że te wszystkie dziewczyny…

tak wiesz…”

wzruszył ramionami

„idź do wypożyczalni czepków” – powiedział

„tej na dole

siedzi tam taka niemłoda

zgorzkniała

i co tu dużo mówić

strasznie wredna baba

pójdź tam i wiesz co … ?

cokolwiek ci zrobi

bądź dla niej zwyczajnie

ale naprawdę szczerze

i tak po prostu

miły

potraktuj ją jak kobietę

potraktuj ją jak damę

zobaczysz jak to działa

a kiedy stamtąd wyjdziesz

to każdą następną dziewczynę

którą spotkasz

każdą bez wyjątku

staraj się traktować

jeszcze lepiej

i tyle…”

skinąłem głową

i wyszedłem

„aha…

i one tak jak dzieci

strasznie lubią

jak im opowiadać

ciekawe historie …” – dodał z uśmiechem

gdy domykałem drzwi

chłopaki tymczasem

czekali na dole

przy automatach

„i co ?”

„i co ?”

„i jak ?”

pytali

więc wyciągnąwszy ramię

pokazałem im odcinek

od łokcia aż po czubek

zaciśniętej pięści

zmarkotnieli

zamilkli

zapalili fajki

prawdy im nie mówiłem

prawdę zostawiłem

dla siebie

oni i tak by mi pewnie

nie uwierzyli

.

WYPADEK

 

 

Kiedy stolik się zachwiał

nie miałem czasu do namysłu

musiałem coś ratować

wybrałem laptopa

dureń

mój kubek do kawy

ten z kaczuszkami

trzasnął o posadzkę

i nie rozsypał się na kawałki

ale pękł na pół

tak jak na przykład pęka

nadzieja

przyjaźń

albo serce

zawsze dwie równe

połówki

dla oka da się to złożyć

lecz jest nie do użycia

i nic już nie będzie jak przedtem

kawa już zawsze

będzie smakować inaczej

Boże…

resztki cukru szklą się na posadzce

jak łzy

co ja teraz pocznę ?

co ja narobiłem ?

bez tego cholernego laptopa

nic by się nie zmieniło

moje wiersze byłyby równie

kiepskie jak dotychczas…

bez mojego kubka

tego z kaczuszkami

będą jednak zapewne

smutniejsze

.

CZARY W MIĘKKIEJ OKŁADCE

 

I wreszcie na koniec

Owen Meany zginął

zamknąłem książkę

po cichu

i zapatrzyłem się w okno

z żalem

i chyba ze łzami w oczach

na pewno ze ściśniętym gardłem

nie dlatego że Owen umarł

w tych książkach ciągle ktoś umiera

i nie dlatego że była

wyjątkowo dobra

bo chyba nie była…

nie wiem

zamknąłem ją z żalem

i niemal w rozpaczy

bo przez te wszystkie wieczory

przez te 700 stron

mnie tu nie było

miałem okazję przebywać

w New Hampshire

w Nowej Anglii

a to przecież daleko

strasznie daleko

wystarczająco daleko

od tego wszystkiego

tutaj

.

DEPRESJA III

 

 

Siłowniki mej woli

ciekną

olej rdzawy jak krew

przy najmniejszym wysiłku

bryzga pod niebiosa

chętnie bym zaległ pod płotem

i umarł

gdyby to było takie proste…

to znaczy to drugie

musujące pastylki Twojej cierpliwości

rozpuszczam w szklance wódki

i łykam

pomaga

lecz tylko na chwilę

zbyt krótką

bym zdołał dokończyć

ten wiersz …

.