PODŁA PRAWDA I ŚWIĘTE KŁAMSTWO

 

 

Kiedy się okazało

 

że ma czerniaka

 

spanikował

 

„Ale jak to ? – myślał

 

Boże !

 

a te wszystkie wiersze

 

te nie napisane… ?

 

tyle jeszcze miałem…

 

tyle miałem jeszcze …

 

muszę nabrać powietrza

 

pełne płuca

 

pełne serce

 

i czaszkę po brzegi

 

ustrój nadąć

 

do rozpuku

 

i rozdmuchać ten płomień

 

nim na zawsze zgaśnie

 

niech buzuje

 

niech bucha

 

dawać mi tu laptopa !

 

ołówek !

 

cokolwiek !

 

krwią na drzwiach będę pisał

 

jeśli zajdzie potrzeba… !

 

* * *

 

Ile…

 

ile mi czasu zostało

 

doktorze

 

bym mógł

 

bym zdołał jeszcze

 

to wszystko z siebie … ?

 

 

 

 

„Dużo” – powiedział lekarz

 

„dużo

 

to była zwykła brodawka

 

tutaj są wyniki …”

 

 

* * *

 

„O czym myślałeś

 

przez tę krótką chwilę

 

kiedy byłeś pewien

 

że umrzesz na raka ?” – spytała

 

„O Tobie

 

kochanie

 

o Tobie i o dzieciach…

 

rzecz jasna” – odrzekł

 

dziwnie jakoś

 

zmieszany.

 

 

.

WIKING

Żył prawie dwadzieścia

jeden

lat

przy każdej łyżce kaszki

robił się czerwony

prężył grzbiet

i ramionami cienkimi jak witki

bił powietrze

walczył o życie

naprawdę

walczył o życie

miał piękne długie włosy

koloru słomy

i pięknie walczył

i nie słyszałem o nikim

kto stoczyłby tak wiele

tak morderczych wojen

nie przyszedł mi do głowy

żaden inny heros

który mógłby się równać

z tym chłopakiem

jestem pewien

że teraz

nosi się jak książę

i że jest legendą

tam

w Valhalla

.

TWOJE URODZINY, CHŁOPCZE

Żyj długo i szczęśliwie

 

bądź zdrowy

 

bądź bogaty

 

bądź skąpany w miłości

 

i nie miej większych trosk

 

ani rozterek

 

niech Cię nigdy nie trapi nic

 

czego by nie ukoiła

 

szklaneczka whisky

 

głębszy oddech

 

i/lub rozmowa z przyjacielem

 

Żyj długo i szczęśliwie

 

synu

 

i żeby było jasne

 

to nie są tylko

 

życzenia

 

to jest polecenie

 

to rozkaz

 

Wykonać

 

.

PRZYJACIELU

 

 

 

Mówisz

 

że chciałbyś być tylko trochę

 

bardzo bogaty

 

Miss Universum

 

w Twoim basenie

 

wcale nie musi być młoda

 

mogłaby mieć nawet

 

ze dwadzieścia lat

 

i nie chcesz mieć świata

 

u Twoich stóp

 

wystarczy Ci

 

Skandynawia…

 

 

Powiadasz

 

że chciałbyś być tylko trochę

 

bardzo sławny

 

notka o Tobie w Wikipedii

 

wcale nie musi być długa

 

wystarczyłaby taka

 

na jakieś pięćset słów

 

i nie chcesz mieć ulic

 

Twojego imienia

 

no może najwyżej

 

jakiś park…

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Po co ta żartobliwa

 

przewrotna skromność

 

przyjacielu

 

powinieneś chcieć więcej

 

od życia

 

poważnie

 

Wiedz

 

że Ty akurat

 

jesteś

 

tego wszystkiego

 

wart.

 

.

POMOC DOMOWA Z KIJOWA

 

 

 

Naprawdę byłaś obok

 

a ja za każdym razem

 

mijałem Cię obojętnie

 

jak wystawę z damskimi łaszkami ?

 

Naprawdę byłaś obok

 

a mnie przez te wszystkie lata

 

nawet nie przyszło do głowy

 

że jest w Tobie tyle

 

tej zwykłej życzliwości

 

tej której tak strasznie

 

łaknę ?

 

I wystarczyło po prostu…

 

pogadać ?

 

Wyszło jak zawsze

 

cholera

 

Zjadłem wszystkie frytki

 

i na dnie pudełka

 

znalazłem

 

torebkę z ketchupem …

 

.

 

HELGA

 

W tym domu opieki

 

Helga

 

mocno się wyróżniała

 

śladami dawnej urody

 

nienaganną manierą

 

i delikatnością princessy

 

gdyż kiedyś była damą

 

Teraz jednak

 

bolesny artretyzm

 

przygiął ją do ziemi

 

a bezlitosna demencja

 

odebrała jej wszelkie

 

możliwości obrony

 

przed złymi duchami

 

wszechogarniającą nicością

 

i w ogóle

 

I prawie już jej nie było

 

lecz na oddział przyjęto

 

nowego pielęgniarza

 

Magnusa

 

pięknego chłopaka o niebieskich oczach

 

i silnych ramionach

 

jednego z tych co to wiecie

 

jak wchodzą do pokoju

 

to robi się jaśniej

 

I już na pierwszym dyżurze

 

Magnus

 

miał Helgę w swoim grafiku

 

więc to on wieczorem

 

ułożył ją do snu

 

posiedział przy niej chwilę

 

znalazł w radiu muzykę

 

którą zdaje się

 

lubiła

 

a nim wyszedł

 

delikatnie zgarnął jej z czoła

 

niesforny kosmyk

 

siwych włosów

 

Następnego ranka

 

jak nigdy

 

Helga sama dotarła

 

na stołówkę

 

sama się umalowała

 

(choć nie wyglądało to dobrze)

 

i siedziała tam wyprostowana

 

(przecież to niemożliwe !)

 

w koralach na szyi

 

z nogą założoną na nogę

 

i czekała na NIEGO

 

Kiedy wreszcie przyszedł

 

pielęgniarki westchnęły

 

w stołówce pojaśniało

 

po części również

 

od dziwnego blasku

 

bijącego

 

z umazanego szminką oblicza

 

staruszki

 

„Dzień dobry Helgo” – powiedział

 

i podał jej szklankę mleka

 

w taki sposób

 

jakby to była lampka

 

najprzedniejszego szampana

 

i miało się wrażenie

 

że Helga

 

za chwilę wstanie i

 

zatańczy…

 

Przez resztę dnia z balkonikiem

 

szczęśliwa

 

kuśtykała

 

za NIM

 

nie bardzo pamiętając

 

za czym właściwie goni

 

chłopak

 

był dla niej

 

zwyczajnie miły

 

a pielęgniarki

 

nie wiedzieć czemu

 

jakoś głośniej niż zwykle

 

trzaskały drzwiami

 

od gablot z lekami

 

i częściej

 

wychodziły na papierosa

 

Wreszcie

 

na wieczornym zebraniu

 

przełożona powiedziała

 

„Rozmawiałam z kadrami

 

bo właśnie się okazało

 

że mają straszną biedę

 

na tym drugim oddziale

 

u nas personelu jest dosyć

 

więc przeniosłam tam

 

Magnusa

 

od jutra

 

Jakieś pytania ?”

 

Żadnych pytań rzecz jasna

 

nie było

 

naradę zakończono jak zwykle

 

profesjonalnie

 

wśród uśmiechów

 

i w miłej atmosferze.

 

 

.

 

MIMO WSZYSTKO CHODŹ ZE MNĄ NA KAWĘ

 

Idealną kawę

 

szczerze powiedziawszy

 

zdarza się tu dostać

 

rzadko

 

czasem jest zbyt mocna

 

a czasem za słaba

 

jeśli jest zbyt mocna

 

to smakuje lepiej

 

lecz rujnuje serca

 

nerwy i żołądki

 

zbyt słaba nam za to

 

wcale nie zaszkodzi

 

słabą kawę

 

pije się bez strachu

 

i po jakim czasie

 

może się ona stać

 

bezpiecznym

 

dobrym przyzwyczajeniem

 

pozwoli nam żyć dłużej

 

i da nam więcej czasu

 

na krzepiące rozmowy

 

i wierz mi

 

że wcale nie inaczej

 

że dokładnie tak samo

 

jak z kawą

 

rzecz się ma …

 

z miłością

 

i z przyjaźnią

 

„Halo

 

dwie nie za mocne espresso

 

proszę

 

dla mnie

 

i dla tej pani ! ”

 

.

 

FILIŻANKA GORĄCEJ PACHNĄCEJ DUSZY Z CUKREM I ZE ŚMIETANKĄ

 

 

 

 

Ten student co stał przede mną

 

w lotniskowym barze

 

poprosił o małą Latte

 

zapłacił drobniakami

 

dziewczyna przy automacie

 

wcisnęła co trzeba

 

i oboje wpatrzeni

 

w parujące dysze

 

czekali dłuższą chwilę

 

aż kubek się

 

napełni

 

„Nie odchodź” – powiedziała nagle

 

„Muszę” – odrzekł

 

„To weź mnie ze sobą”

 

„Nie mogę”

 

„Czy zobaczę Cię jeszcze ?”

 

„Nie wiem”

 

„Boże

 

dlaczego to tak boli

 

ta samotność ? ”

 

„Nie wiem …”

 

Wziął swój kubek

 

i odszedł

 

smutny

 

z pochyloną głową

 

„Chcesz to mnie WEŹ…

 

cokolwiek to znaczy…

 

jakkolwiek masz na imię…

 

i dokądkolwiek idziesz …

 

otworzę się przed Tobą

 

jak książka na wietrze

 

wszystkimi stronami naraz

 

i bez reszty … !” – zawołała za nim

 

lecz nadal

 

tylko oczami

 

nadal

 

tylko wzrokiem

 

bo cała ta rozmowa

 

tych dwojga obcych

 

ludzi

 

odbyła się bez słów

 

jedynie pośród spojrzeń

 

chrząknięć i uśmiechów

 

(tyle że ja

 

cholera

 

słyszę takie rzeczy

 

i je widzę

 

choć nie zawsze bym chciał)

 

Zniknął w hali odpraw

 

Dziewczyna westchnęła

Teraz mnie dostrzegła

 

„Co podać ?” – zapytała

 

wciąż jeszcze zmieszana

 

„To samo” – rzekłem

 

bez większej nadziei

 

„To samo…”

 

.

 

PETER HARTOGSVELD

„Halo…

tu Tini

dziewczyna Petera

Peter mówi

że jesteś w Amsterdamie

i pomyślałam

że chętnie bym cię

poznała

fajnie by było

gdybyś dzisiaj

zjadł z nami kolację… ”

Głos miała zmęczony

ochrypły

sciorany

uznałem

że to przez alkohol

i skręcane papierosy

bez filtra

Do głowy mi nie przyszło

że dziewczyna Petera

może mieć

prawie siedemdziesiąt lat

i że może być starsza

od jego matki

Do głowy mi nie przyszło

że nie wiem nic o kobietach

mężczyznach

i miłości

bo wtedy myślałem

że wiem wszystko

a tu dupa…

Tamtego wieczoru

zapaliłeś mi w głowie światło

bym nigdy później

nie pobłądził w mrokach

i nie skrzywdził nikogo

nieuprawnionym osądem

To takie

ważne.

.