ALE TATO… CO MA VASCO DA GAMA DO OCIEPLENIA KLIMATU ?

.

I

.

Admirał mórz indyjskich

dzielny żeglarz

Vasco da Gama

przywiózł z dalekiej podróży

pieprz

i inne przyprawy

a także mapy

i informację

że jednak można

że da się opłynąć Afrykę

i dotrzeć

do portów Malabaru

Zyskał tym sławę

i wdzięczność

rządzących

narodu

oraz całej Europy

Przed kolejną wyprawą

miał już dwadzieścia okrętów

a na niektórych z nich

odlane z brązu

bombardy

Spędził noc w kaplicy

modląc się

o pomyślne wiatry

i dostał

to czego chciał

Rankiem wypłynął

Na morzu zatrzymał

arabskich kupców

Nakazał zabrać towary

załogę i pasażerów

kilkaset osób

w tym kobiety i dzieci

zamknąć pod pokładem

a statek kazał

podpalić

Płonący wrak

długo dryfował na zachód

nim z sykiem

w kłębach pary i dymu

pogrążył się na zawsze

w głębi oceanu

Jakiś czas potem

admirał

powrócił do Lizbony

w jeszcze większej chwale

Nadano mu ziemie

i kolejne tytuły

 

 

 

 

 

 

 

.

II

.

Taka jest

z grubsza

kondycja duszy człowieczej

I tak mniej więcej

wygląda

cała historia

ludzkości

Teraźniejszość

jawi się podobnie

I nic nie wskazuje na to

by przyszłość

miała wyglądać

inaczej

.

III

.

Oto moje z wami przymierze

Już nigdy nie będę przeklinał ziemi

z powodu człowieka (…)

Już nigdy nie zgładzę wszystkiego co żyje

jak to uczyniłem (…)

obiecał Pan Noemu

oceniwszy skutki potopu

„Oto moje z wami przymierze

Łuk mój położyłem na obłoku

 

.

IV

.

 

Przed południem

Pan wrócił z kościoła

zaparzył sobie kawę

i jak to miał w zwyczaju

od stuleci

przejrzał niedzielną prasę

I tym razem

znowu

mocno się zafrasował

czytając najnowsze

wieści ze świata

Zdjęć wolał nie oglądać…

A niech to wszyscy…

Kolejny „dzień siódmy” zepsuty

Westchnął

i rzucił gazetę na stół

stroną z ogłoszeniami do góry

Wtedy

kątem wszechwidzącego oka

dojrzał

jedno z ogłoszeń

które wieściło :

„Kancelaria prawnicza

„Czysty

Zysk

& Wspólnicy”

Anulowanie aktów notarialnych

i umów cywilno-prawnych

Rewizja kontraktów

Wysoka skuteczność

Krótkie terminy”

Pan przeczytał ogłoszenie

raz jeszcze

i znowu

po czym zakreślił je w kółko

niebieskim

długopisem

Teraz myśli

postukując palcem

w pokrętło

termostatu.

.

SZTUKA OPOWIADANIA

 

„Wszyscy królowie

faraonowie

i cesarze świata

rodzili się w pałacach

na poduszkach z łabędziego puchu

chronieni przed słońcem

złotymi baldachimami

Lecz jeden z nich

Król

nad króle

Cesarz

nad cesarze

urodził się w biedzie

na zimnej ziemi

wyścielonej

wilgotnym sianem

wśród bydła

w marnym świetle

glinianego kaganka

Jego imię

doskonale znacie …”

„Czyngis-chan !” – zawołałem

.

 

***

.

 

Ten ksiądz nazywał się

Patek

tyle pamiętam

Usiadł na ławce

uśmiechnął się

i rozłożył ręce

w geście mówiącym

„scena jest twoja”

Nie miałem wyjścia

zmieszany

opowiedziałem o chłopcu

urodzonym w stepie

chowanym bez ojca

o księciu

który nie miał nawet

własnego łuku

lecz kiedy dorósł

pół świata należało

do niego

a gdy spał

przy jego namiocie

czuwało 1000

uzbrojonych po zęby

wojowników

i była to jedynie

jego najbliższa

przyboczna straż

.

 

***

.

 

Ksiądz Patek bił brawo

uczciwie docenił

taką wiedzę

u dziesięciolatka

Podziękował

a potem

opowiedział nam

o narodzinach

i życiu

swojego Idola

I cóż

musiałem przyznać

że jego historia

była dużo

dużo

ciekawsza.

.

 

DO LABORANTA

Ja wiem że dinozaury

ewolucja

i Drosophila melanogaster

Wiem że DNA

mitoza

mejoza

i dryf genetyczny

Wszyscy to wiemy

lecz paradoksalnie

te twarde dowody

na nieistnienie

Kreatora Wszechrzeczy

świadczą jedynie

o Jego

potędze

Pomyśl

Ty mi mówisz

że zegar tyka

i bije

i rozrysowujesz

trybiki

przekładnie

sprężyny

ja zaś pytam

o Mechanika

który ten zegar

zmajstrował

wahadło rozbujał

i w ruch puścił

Trzeba Ci wiedzieć

że im dokładniej

im szczegółowiej

rozbierasz na części

ten mechanizm

im lepiej go zgłębiasz

i opisujesz

tym żywiej

głosisz chwałę

Zegarmistrza

a Jego obecność

staje się dla mnie

tym bardziej

wiarygodna

Pracuj.

.

OSTATNIE POKOLENIE

Wierszy

nie opłaca się pisać

Nie mam złudzeń

Ale może być gorzej

bo skoro

w dobie internetu

Music Makery

pokonały kompozytorów

kreślarzy wyparły

CADy

a malarz i fotograf

polegli przytłumieni

magią Photoshopa

to może i poeta

nikomu już niepotrzebny

też pójdzie z torbami

Może wkrótce

w sprytnej aplikacji

prosta fraza

„przypomniało mi się”

zabrzmi jako

„uczułem

kryształ smutku

w turkusowym

źródle wspomnienia”

Szybko

i po taniości

a jak pięknie

Wytnij

wklej

zapisz

(od razu w 104

językach)

wzrusz się

i poleć znajomym

Nagrodę

odbierzesz w lajkach

A potem

w bajty się obrócisz

My jeszcze zdołamy

obrócić się

w proch

.

EXEMPLUM

 

„Boga nie ma” – obwieściła Korina

„Skąd wiesz ?” – spytał Dick

„Wiem”

„To chodź”- powiedział stanowczo

i wyciągnął ją na pokład

„Patrz” – wskazał na niebo

A niebo tego wieczoru

było wyjątkowe

tak cudne

że sam zaniemówił

zdumiony widokiem

milionów gwiazd

Stali tak oboje

z otwartymi ustami

Trzymali się za ręce

Piękni

Rozkołysani

Nietrzeźwi

„Widzisz ?” – szepnął cicho

„Jest pałac

musi być Król”

.

DROGA POWIATOWA nr. 100

 

Każdego dnia jadę tą drogą

wzdłuż morza

To nie jest najgorsze miejsce

ale na dobrą sprawę

gdzie indziej byłoby

tak samo

lub bardzo podobnie

Szary asfalt

słone powietrze

pokrzykiwanie mew

Ostre kamienie

tak samo kaleczą

fale są tak samo skore

by łaskotać stopy

w Acapulco

na Helu

czy w okolicach

Campbeltown

Teraz już wiem

że to nie ma większego

znaczenia

skoro Ty

nie stoisz już

na tym przystanku

który mijam

Ani na żadnym

innym

.

ORGANISTA ZŁY

Przychodzą do Twojej świątyni

i śpiewają te Twoje pieśni

szczerze

z zapałem

ale w końcu przecież

muszą iść

i kiedy zatrzasną za sobą

wrota

budzi się w Tobie zazdrość

i niedowierzanie

że wybrali resztę świata

jakby tam było

co ciekawego

To nic

że przyjdą inni

a ci co tu byli

powrócą

i będą nucić

te same frazy

uczciwie

z pasją

skoro potem znowu

pójdą

znów budząc Twoje

niezmierne zdumienie

A przecież

powinieneś wiedzieć

że gdyby tu zostali

na dobre

bez reszty zatraceni

w tej muzyce

byłoby to

nie do zniesienia

i pewnie Ty sam

musiałbyś

stąd wyjść

.

KOMUNA ? JA WAM TO WYTŁUMACZĘ

Wiesz Arne

dzieckiem będąc

jadałem pomarańcze

tylko raz do roku

W Boże Narodzenie

Ojciec po kolacji

wyciągał kilogram

pachnących cytrusów

Obierał je

i dzielił bardzo dokładnie

z namaszczeniem

Ja i mój brat patrzyliśmy na niego

jak na jakiego magika

Matka też

To było misterium

Ja i mój brat

wierzyliśmy głęboko

że kiedyś

będziemy tacy jak on

że w Boże Narodzenie

będziemy obierać i dzielić

pomarańcze

dla całej rodziny

Jak nasz ojciec

Jezu

jak one nam smakowały…

Nie było was stać na pomarańcze ? ” – spytał Arne.

Nie było pomarańczy

Raz do roku rzucali

Nie było pomarańczy w sklepach

po prostu”

Do pokoju weszła Kerstin.

Kerstin ! Wiesz że nasz przyjaciel

kiedy był mały

jadał pomarańcze

tylko raz do roku ?”

Miałeś alergię ?” – spytała.

Nie było pomarańczy w sklepach” – powiedziałem.

???”

Wy tego chyba

nie pojmiecie

Czy wam kiedyś

czegoś

zabrakło ?”

Cóż

właśnie skończyły się

filtry do kawy”

.

EBBA

 

Odprowadziła mnie przed dom

Pożegnałem się z nią

wsiadłem na rower

i ruszyłem

Raptem coś zgrzytnęło

i spadł łańcuch

Nagle utraciwszy opór

zrobiłem jeszcze kilka

obrotów pedałami

i stanąłem

Zsiadłem z roweru

przerażony

spojrzałem na łańcuch

potem na Ebbę

i udając trwogę

zawołałem

Mój pojazd zepsuty !

Będę musiał zostać

na tej planecie

na zawsze !”

Wtedy się roześmiała

Śmiała się tak szczerze

i tak perliście

że odjęło mi mowę

Tak może się śmiać

tylko spełniona

kochana

kochająca

spokojna o przyszłość

kobieta

Zdaje się

że niewiele takich kobiet

spotkałem

w moim kraju

.