Nagle zjawił się w mieście „ jak sprawy ?” – zapytał nie miałem pojęcia co Mu odpowiedzieć nie było Go przecież 2000 lat … „no dobra sam się trochę rozejrzę ” – zdecydował i poprosił bym Go zawiózł w parę miejsc cóż … to nie była udana wycieczka „ tak strasznie mi przykro ” – powiedziałem gdy się żegnaliśmy milczał „ ale… wpadniesz jeszcze ? ” – spytałem nie odpowiedział . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . (wiersz z r. 2017, zredagowany) fot: Natalia Kukulska /takżetenalleluja/