John McAfee

_

_

Życie jak bajka

jak film

amerykański film

aż wreszcie

milkną projektory

zapalają się światła

w pustej kinowej sali

wypłowiałe fotele

zdeptany popcorn w przejściach

i ja

ja jeden

sam

z pomiętym biletem w dłoni

wpatrzony w zielony napis

WYJŚCIE

i ciężką

bordową kotarę

za którą jest tylko ciemność

i lodowaty wiatr

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

fot: from – ”How To Uninstall McAfee Antivirus”

John Mcafee 2013,

RÓŻA

Przez okno mojego pokoju

zaglądała dziś

róża

ciekawska

płochliwa

rozkołysana wiatrem

i młodością

trzmiel coś jej szepnął do ucha

i śmiali się

śmiali

oboje

a ja

powoli

by jej nie spłoszyć

sięgnąłem po pióro

wiedziała

o co chodzi

próbując zachować powagę

pełna wdzięku

i nagle tak śmiała

łaskawie

zapozowała mi

do wiersza

.

.

.

.

.

CHŁOPAK Z PALESTYŃSKĄ FLAGĄ

_

_

Środkiem ulicy jechał samochód

z opuszczonymi szybami

z balonami na masce

kierowca

którego nie widziałem

kruczowłosa dziewczyna z gwizdkiem

i chłopak

z palestyńską flagą

trąbili

śmiali się

wołali : HEJA ! HEJA!

lecz jakoś tak słabo

niepewnie

ze smutkiem

jakby nie mieli prawa

jakby się bali spłoszyć

te tłuste gołębie

przy fontannie

ludzie stali wpatrzeni w wystawy

z rękoma w kieszeniach

ten i ów splunął

któryś kopnął kamień

tylko ja

wcisnąłem klakson

i pomachałem

wcisnąłem klakson

i zawołałem : HEJA! HEJA!

choć ten kierowca

którego nie widziałem

kruczowłosa dziewczyna z gwizdkiem

i ten chłopak

z palestyńską flagą

pewnie już tego

nie słyszeli

zniknęli

a te tłuste gołębie

przy fontannie

patrzyły na mnie

zdziwione

nastroszone

złe

jakby pragnęły powiedzieć

“nie chcemy tu takich …”

i nie wiem

czy chodziło im o mnie

o te dzieciaki

co właśnie zdały maturę

czy może o ludzkość

w ogóle

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

(Malmö 2021)

.

painting: Nostalgia (2016) by Nabil Anani (Palestine)

.

AWANTURA

_

_

Twój świat

i mój świat

dwa takie różne

światy

i w  obu wojna

Twój świat

i mój świat

a na granicy

w blasku pożogi

podmuchom wybuchów

kłania się licha

ledwie żywa

koniczyna trójlistna

“Kara boska!” – powiadasz

a gdybym tak wstał

otrzepał kolana

strzepnął pyłek z ronda

kapelusza

i gdybym tak włożył kapelusz

na głowę

i powiedział

“Boga nie ma”

to byś mi nie

uwierzyła

mam nadzieję

lub raczej

mam pewność

albowiem

zbyt dobrze się

znamy …

o

popatrz

już po burzy

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

fot: Scarlett Johansson i Adam Driver w “Marriage story” (2019)

POGODA DLA BOGACZY

_

_

Johann ma ze sto lat

a jego syn 60

albo 65

też zdążył osiwieć

choć przecież rzadko się zdarza

by z “downem” żyć tak długo

ci dwaj starzy ludzie

w każdym razie

ciągają swe wózeczki

z gazetami

od domu do domu

ulica za ulicą

w każdą sobotę

i ma to zapewne

jakiś sens

to ma sens

jedna z niewielu rzeczy na świecie

jakie naprawdę mają sens

ojciec ma w ręku notesik

w którym odhacza adresy

i te wózeczki

mają lampeczki

i obaj mają

kamizelki

odblaskowe

i widać że firma

działa jak należy

naprawdę porządna firma

jedna z ostatnich na świecie

jeżeli wiecie

w czym rzecz …

***

A Pan Myrman jest w wieku Johanna

ma córkę dziennikarkę

znaną 

w Kopenhadze

i ma tak samo siwe

włosy

i rozedrgane dłonie

Pan Myrman stał na ulicy

i z bagażnika swojego “Jaguara”

(nówka sztuka

400 koni

model I-PACE)

z pewnym trudem wyciągnął

pięciokilowy worek

foliowy

z ziemią do róż …

***

Dzień dobry ! – zawołał Johann

***

Pan Myrman nacisnął guzik

i klapa bagażnika

opadła bezszelestnie

wziął swój worek pod pachę

trzasnął furtką

zniknął w domu

i tyle go

widzieli

***

Hmm… no cóż …

nigdy żeśmy nie grali

razem

w tej samej drużynie – powiedział Johann do syna

i podreptali dalej

z tymi gazetami

od domu do domu

ulica za ulicą

jak w każdą sobotę

***

tymczasem wiatr od wschodu

przegonił chmury

i wyszło słońce

zrobiło się naprawdę

przyjemnie

***

.

.

.

.

.

.

.

.

.

Fot: “Two old men” Raghu Rai  (1970)

PUK PUK

_

_

Czekałem na starość

i oto jest

schludna

zadbana

z parasolką w dłoni 

stoi w drzwiach i się uśmiecha

spędzimy razem jakiś czas – powiada

a jak znów będą chcieli

byś się z nimi ścigał

żebyś nadal brał udział

w tych ich igrzyskach

to odeślij ich do mnie

ja im wytłumaczę

że już nic nie musisz

że odpoczywasz

że teraz ja

mieszkam w twoim domu

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

zdjęcie : Richard Tuschman /inspirowane obrazem “Hotel By A Railroad” (1952)

Edwarda Hoppera/ 

KRÓLOWA I KAMERDYMER

_

_

To byłby dla mnie zaszczyt

móc wyświadczyć przysługę

cesarzowej Japonii

Angelinie Jolie

albo na przykład Adele

gdybym tak został wezwany

by zaparzyć herbatę

znaleźć zgubione klucze

pomóc rozwiązać krzyżówkę

żonie Baracka Obamy

lub brytyjskiej królowej

to byłoby coś

to by mi zrobiło

dzień

a jednak

nawet gdy jest okazja

gdy mój telefon dzwoni

to wolę zostać w domu

i usługiwać Tobie

bo Cię kocham

bo mi tak hojnie nadajesz

ziemie

nadajesz mi  niebo

i jeszcze

różne

zabawne tytuły

.

.

.

SAMOTNOŚĆ W ESPRESSO HOUSE

_

„Dzień spędziłem w kawiarni

można tam usiąść z laptopem

i pracować

i przyszedł facet

koło czterdziestki

trochę gruby

wziął kawę i przez dłuższą chwilę

stał przy barze

a potem

podszedł do stolika

przy którym siedziały 

trzy studentki

zagadał

one się śmiały

potem jedna poszła

to się przysiadł

a jak wyszedł na moment do kibla

to one uciekły

no to on z ta kawą

poszedł do kelnerki

i zaczął zagadywać

w ten sam sposób

lecz ona mu powiedziała

że ma natychmiast przestać

i była wkurzona

a on był smutny

i nie wiem o co chodzi

dlaczego ludzie są tacy…

i po co…

nikt nie jest szczęśliwy

nikt nie wygrywa

przegrywają wszyscy

szkoda jego

i kelnerki

i tych tych dziewczyn szkoda…

nie wiem

co o tym

myśleć”

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

fot: Espresso House, Stockholm (wikipedia.se)

TYLKO JEDNA MAŁA SZKLANECZKA

_

_

Z eleganckiej dzielnicy przy centrum      

do marnej budy 

na przedmieściach

na zaplecze warsztatu 

między hurtownie i magazyny

droga prosta

trzeba było jedynie

piętnastu lat udręki

nagłego dojścia do kresu 

i rozwodu

choć tak bardzo ją kochał 

i nadal kocha

w każdym razie

wylądował w tej budzie 

przy warsztacie

i teraz tam 

przyjmuje gości

gdy przyszedłem

wyjął  dżony łokera

napełnił dwie szklanki 

i z pasją 

zaczął mi opowiadać

że będzie budował 

basen

dziwna to była pasja

i dziwny entuzjazm

zważywszy 

na jego sytuację

i dziwny ten pomysł

z basenem

zważywszy 

na kiepski stan obiektu

w którym przyszlo mu teraz

żyć 

lecz z jego opowieści

tchnęło coś… 

dobrego

jakiś zamysł

plan

nadzieja…

duży nie będzie 

dwa na cztery – powiedział

po czym nagle

ściszył głos

jakby mi zdradzał jakąś 

tajemnicę

jak wybuduję basen – wyszeptał 

to córki

będą mnie chciały

odwiedzać

przytaknął sam sobie

z chytrym uśmiechem na twarzy

i łzami w oczach

patrzył na mnie

uniósł szklankę 

no i … 

wypiłem

choć przecież 

ja już w zasadzie

nie piję.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

mal: “The whisky collector” by Graham H.D. McKean