Janek MacGyver

 

 

_

Janek MacGyver

miał czarne paznokcie

i żyły na przedramionach

jak stalowe rury

potrafił okiełznać złe psy

zbudować dom

wykopać studnię

i naprawić buldożer

co miał ze 100 lat

Janek MacGyver

pracował od świtu

i nigdy nie wiedziałem

nikogo

kto by pracował

tak jak On

Janek MacGyver

miał kowbojski kapelusz

czasem leżał z koniem

w falującej trawie

żuł słomkę

i filozofował

„Ech, życie…” – powiadał

zdaje się

że wisiałem mu jakąś kasę

i parę przysług

jak my wszyscy

którzy teraz w milczeniu

zapalamy świeczki

„Jesteście solą tej ziemi …

Jesteście światłem świata …”

to było o Nim

i o takich jak On

Janek MacGyver

leży z białym koniem

w falującej trawie

żuje słomkę

i filozofuje…

szczypta soli

promień światła

w sercu

tyleś nam zostawił

Bracie

.

.

.

.

.

.

.

.

.

zdjęcie: prywatna fotografia Janka z Jego profilu FB

 

THE GREEN-EYED MONSTER

 

THE GREEN-EYED MONSTER
.
Eh
Anne-Marie
moja Ami
nic mnie nie rusza
kiedy cię widzę
z tamtym facetem
w porcie
poszłaś z nim tylko 
na spacer 
nic więcej
zielonooki potwór zazdrości
do mego serca dostępu 
nie ma 
me serce
to twierdza 
nic mną nie targa
i nic mnie nie boli
wszyscy jesteśmy dorośli
spokój
spokój
wiem przecież doskonale
że nim słońce wstanie
wrócisz do mnie
Anne–Marie
moja Ami
ty suko.
.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

😉

300 MIL

 

300 MIL

_

 

Przez ponad 300 mil

wiozłem na tylnym siedzeniu

te dwie wesołe sikorki

trzynastolatki

ja tylko

prowadziłem auto

płaciłem w barach po drodze

targałem poduszki

i koce z bagażnika

na stacjach kupowałem soki

i gumę do żucia

przez ponad 300 mil

przez ponad pół kraju

prowadziłem auto

szukałem sensownej nuty

w radiu

a one

gadały

gadały

gadały

śmiały się

i gadały

a jeśli przerwały gadanie

to tylko na chwilę

i tylko po to

by zaśpiewać

przez ponad 300 mil

przez ponad pół kraju

gadały

gadały

śmiały się

i gadały

mój Boże

gdybym ja miał powiedzieć

wszystko co wiem

i wszystko co czuję

zajęłoby mi to

może

parę minut

milę

lub dwie

albo i nie

i tyle

cóż

świat należy do Nich

racja

jest po Ich stronie

zaś my

im więcej

wiemy

tym mniej

mówimy

a nasze wiersze

stają się co raz

prostsze

i coraz

krótsze

.

 

A JAKBY CO

 

 

A jakby co

to nie płacz

płakać należy

gdy umierają młodzi

gdy giną jak małe

sarenki

ja jestem stary

ja moje ciastko

zjadłem do końca

spokojnie

i ze smakiem

30 000 dni

i 30 000 nocy

święciło się dla mnie

jak dla jakiego

cesarza

więc jakby co

to nie płacz

ciesz się razem ze mną

proszę

.

ŻAL

 

ŻAL

_

Tych dzieci już nie ma

już nie ma ich

ucichł tupot małych nóżek

dziki krzyk

nie ma już śladów wody

na podłodze

od łazienki do sypialni

sucho

cicho

ręczniki na swoim miejscu

teraz wieczorami

są poważne rozmowy

o prawie jazdy

o egzaminach

o chłopakach z klasy

nie jestem sam

ale nie ma już kogo

wytargać za policzki

nikt już nie udaje

że mnie goli

drewnianym nożem do masła

nie mam już komu przeczytać

bajki

tych dzieci już nie ma

już nie ma ich

spieszmy się

rozpieszczać

dzieci

tak szybko dorastają.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

foto: Olga Dyżakowska 

 

 

PLANETA

 

 

 

Trzeba o piątej rano

wejść na nagą

nadmorską skałę

rześkie powietrze w płuca

wtłoczyć

i skoczyć

w zimną toń wbić się strzałą

dłońmi sięgnąć dna

patrzeć

jak szorstki piasek

przelewa się między palcami

jak muszelka opada wirując

niczym płatek białej

oceanicznej róży

trzeba się zdziwić

zachwycić

i trzeba pomyśleć :

”oto planeta

właśnie jej dotknąłem”

.

 

STANOWCZE „NIE”

 

_

 

STANOWCZE „NIE”

.

 

O nie

nic z tego

zapomnij

lepiej trzymaj przy sobie

te ręce sękate

zbłąkane

drżące

mogłabym być

Twoją córką

choć wiek

nie ma tu nic do rzeczy

o nie

nic z tego

zapomnij

lepiej okiełznaj to serce

szarmanckie

waleczne

głupie 

bo Twoje EKG

dziś rano

nie wyglądało najlepiej

i jeszcze

zduś w piersi te wszystkie słowa

dziwne

staromodne

tkliwe

dziś tak do kobiet

nikt nie mówi

i dziś na kobiety

nikt już tak nie patrzy

nie

nie

nic z tego

zapomnij

nie dotykaj mej piersi

ukradkiem

mnie nie uwiedziesz

choćbyś tak mówił

i choćbyś tak patrzył na mnie

kolejne półtora roku

mam męża i dzieci

wiesz

i jestem tylko Twoją

pielęgniarką

i mogłabym być

Twoją córką

choć nie …

córką nie

bo wtedy 

nie mogłabym przecież

myśleć o Tobie

i marzyć

i po cichu

kochać się w Tobie

w taki sposób

.

PRACOWNIK KOMUNALNY I UCHODŹCY

 

 

 

 

 

Stary Åke Persson

w żółtej zamiatarce

kręcił baletowe młyńce

na dziedzińcu ośrodka

dla imigrantów

„ciapaci” się pochowali

okna zakryli szmatami

i jakby nikogo nie było

jakby wszyscy umarli

„i dobrze – pomyślał Åke

tfu

brudasy

zaraza

pełno ich wszędzie

Szwecja od tego na pewno

bogatsza nie będzie”

tylko w jednym z baraków

otworzyły się drzwi

i wybiegła z nich

dziewczynka

lat 5

kruczowłosa

czarnooka

bosa

w czerwonej sukience

w ręku miała szufelkę

a na szufelce

paproszek

kucnęła na bruku przed maszyną

porzuciła paproszek

i natychmiast uciekła

kruczowłosa

czarnooka

bosa

zniknęła z powrotem w baraku

„ a niech to … – pomyślał stary Åke

inwazja

szarańcza

zaraza

kruczowłosa

smagła

oliwkowa

i te wielkie

lśniące

czarne jak węgiel

oczęta …

pełno ich wszędzie

Szwecja od tego raczej

bogatsza nie będzie

lecz na pewno

cholera

będzie

piękniejsza”

.

 

DZIKA PLAŻA

 

 

 

Narysuję prostokąt na piasku

i się w nim położę

to będzie mój dom

milion lampek zapalę

na niebie

sień muszelkami wyłożę

i nareszcie

będę u siebie

sam

będę rozmyślał

będę żuł słomkę

i drzemał

będę udawał

że mnie nie ma

milion lampek zapalę

na niebie

i będę czekał

na Ciebie

.