TAK SIĘ CIESZĘ, BRACIE …

 

A chłopca wychowaj tak

by w przyszłości

odnajdywał miłość

przyzwoitość

dobry humor i

odwagę

w sobie

a nie na półkach

sklepu z alkoholem

a córkę wychowaj tak

by uśmiechu na twarzy

nie musiała 

domalowywać

by tam po prostu

był

a wówczas

gdy na starość upadniesz

pochylą się nad Tobą

z troską

a nie z litością

i wtedy zapłaczą

i niech to będzie

pierwszy raz

gdy będą płakali

z Twojego

powodu

.

FIORD

 

Skaliste zbocza gór

są tutaj skute

lodowatą bielą

a głębia zatoki

to osobliwy

czarny kryształ

ta czerń

i ta biel

są nieskazitelne

i ostateczne

w sposób

cisnący łzy do oczu

i zapierający dech w piersi

arcypiękne

zamieram

w pełnym tego słowa znaczeniu

zamieram

obawiam się czasem

że w tym niemym zachwycie

mogę całkiem odlecieć

i zamienić się w myśl

oto Królowa Śniegu

lodowatą dłonią

zamyka mi oczy

i znikam…

lecz w tym krajobrazie

jest coś jeszcze

szczegół

który mnie jednak trzyma

przy zdrowych zmysłach

to ukryta wśród drzew

mała

czerwona

chatka myśliwska

smuga siwego dymu

z komina

światło lampy w oknie

i ślady psa na śniegu…

ta myśliwska chatka

to Ty

.

SIŁACZKA

 

 

 

 

Ona jest tak strasznie

silna

nie ma jaskini

i nie ma szczytu

których by nie widziała

z bliska

Ona jest tak bardzo

skuteczna

każdego dnia

uczy prawdziwych mężczyzn

jak przełożyć zamiary

na kilodżule

jak bezlitośnie siec

rzeczywistość

i potem pytają

zawstydzeni

„a jednak się dało…

jak to możliwe?”

Ona wieczorami

nie wypuszcza z dłoni

szklanki czerwonego

wina

pije szybko

wielkimi łykami

jakby chciała utopić

koszmar

„Chcesz o tym pogadać ?” – pytam

„Spierdalaj” – odpowiada

oboje wiemy

że jeśli przez chwilę

pomiędli w palcach

rąbek tamtego wspomnienia

to się rozpłacze

i nie ma takiej dźwigni na świecie

która podniesie ją z kolan…

dolewam jej wina

i posłusznie

znikam

.

 

GOŚĆ

 

Ja wiem

że wielu

stawiając dziś wieczorem

dodatkowe nakrycie

na swym stole

będzie miało w sumie

dwa nakrycia

tylko dwa

nie mogę z tym nic zrobić

choć bardzo bym chciał

mogę Was jednak zapewnić

że On przyjdzie

będzie z Wami

gdyż On

jak Go znam

zawsze się wprasza

na tego typu

imprezy

.

 

SZOPKA

 

Bóg się urodził

leży na sianie

taki malutki

różowy

aż trudno uwierzyć

że to Bóg

macha rączkami

i mówi „aguuu”

rzecz jasna potem

powie i zrobi rzeczy

których wielu do dziś

nie pojmuje

lecz póki co

tylko gaworzy

i o to chodzi

ludzie żyją

i umierają

na różne sposoby

lepsze lub gorsze

jedynie w kołysce

wszyscy jesteśmy

tacy sami

bez względu na pochodzenie

i płeć

machamy rączkami

i mówimy „aguuu”

ta szopka mi przypomina

że On

wtedy

był bardziej niż kiedykolwiek

jednym

z nas.

.

NA ZDROWY ROZUM

 

Mógłbym się pomodlić

o wygraną

w totolotka

jestem dobrym człowiekiem

Pan Bóg mnie wysłucha

„NIECH MA” – raczy powiedzieć

„DAJCIE MU

TE PARĘ BANIEK W SOBOTĘ

NIECH MA …”

„Ależ Panie” – odezwie się na to

Anioł

Główny Księgowy

„Przecież według planu

w sobotę ma wygrać Jankowski

ten z Wrocławia

jego życie dzięki temu

ma się odmienić

małżeństwo przetrwać

dzieci pokończą studia

a jego suczka

ma przejść operację

i żyć jeszcze co najmniej

pięć lat

mam mu to wszystko zabrać

i dać… Wesslingowi ?

skrzywdzimy Jankowskiego ”

„NO TO JANKOWSKIEMU

DAMY ZA TYDZIEŃ” – powie Pan

„Kiedy to… Bednarkowa

z Trójmiasta

ma wygrać za tydzień

i wtedy…”

„TO WYGRA ZA DWA TYGODNIE !”

„To będzie za późno

zdruzgotana biedą

po pijaku

spowoduje wypadek

i pójdzie siedzieć

i już nigdy więcej

nie zagra

w totolotka …”

„DOBRA !” – zawoła Pan

masując sobie skronie

„NIC NIE RÓBCIE ZATEM !”

„ No a ten… Wessling ? ” – zapyta księgowy

nieśmiało

„WESSLING SRESSLING !

CHOLERA !” – zagrzmi Jego Doskonałość

„ON NIECH SIĘ LEPIEJ WEŹMIE

ZA JAKĄŚ UCZCIWĄ ROBOTĘ … !!!”

no

tak że ten…

tak to widzę …

i wolę siedzieć

cicho

wolę się nie rzucać

w oczy

.

 

NIC Z TEGO

 

Staram się jak mogę

i nic

im bardziej się staram

tym bardziej nic

minuta mija

za minutą

wydaje się

że już jestem blisko

że teraz…

że już…

i nic

cholera

może to ten stres

a może alkohol…

tak mi przykro

to mi się już zdarzało

będzie trzeba odpuścić

łeb nakryć poduszką

i spać

może rano…

tej nocy w każdym razie

nie dam rady skończyć

tego wiersza

.

KWESTIA WIARY

 

Wielu miewa chwile

słabości

w których się lękają

że Boga nie ma

co wtedy ? – pytają

inni się obawiają

że może się okazać

iż Bóg jednak istnieje

co wtedy ? – myślą

wierzę…

nie wierzę…

wierzę…

a ja Wam powiadam

nic złego się nie stanie

tak długo dopóki

Bóg

wierzy

w człowieka

.

ZWYKŁY SZAJBUS

CzarnyRoman__kopia

Fot. Jacek Markiewicz / Instagram

.

.

To nieprawda

że On wiedział coś

czego my nie wiemy

choć wielu by chciało

żeby tak właśnie było

bo to by oznaczało

że jednak jest ktoś

kto zna prawdę

On jej nie znał

tak samo jak my

zwykły szajbus

jak większość z nas

on sobie jedynie

radził z tą niewiedzą

na swój własny sposób

czy może raczej …

nie radził z nią sobie

po swojemu

i tyle

nie będę się wygłupiał

deklarując teraz

że :

„Jestem Czarnym Romanem”…

jestem za to pewien

że Czarny Roman

jest

i zawsze będzie 

w każdym z nas

.

.

.

Fot. Jacek Markiewicz / Instagram

.