

Gdy się urodziłem
pragnąłeś
bym był taki jak Ty
z tym że wolny
od wszystkich Twoich
ograniczeń
bym odziedziczył to
co było w Tobie najlepsze
bym jednak nie powtórzył
żadnego z Twoich błędów
dzisiaj i ja
w podobny sposób myślałem
o moim synu
gdy pływaliśmy razem w zatoce
pragnę
by przyswoił samo dobro
i żeby był wolny
od wszystkich moich wad
lecz gdyby to działało
gdybyśmy dali radę
trzymać się tego schematu
Tato
to w ciągu kilku pokoleń
bylibyśmy doskonali
bylibyśmy Bogami
(i może o to w tym wszystkim chodzi
choć to by pewnie było…
nie do zniesienia)
tymczasem jednak
nie uniknąłem niektórych
Twoich błędów
zdaje się
że nie uniknie ich mój syn
jesteśmy jednak tylko
ludźmi
lecz najważniejsze
Tato
że pokazałeś mi
nam
jak w razie czego się
pozbierać
jak w razie czego
otrzepać się z kurzu
splunąć krwią
jak przełknąć łzę
i zacisnąć zęby
nie gasząc przy tym
uśmiechu
dzięki temu jesteśmy
mężczyznami
Tato
i dzięki temu
przetrwamy
.
„Ech
fajnie by było mieć
29 lat
miliony na koncie
notkę na Wikipedii
w 65 językach
i zajęcie
które się lubi
fajnie by było być
jak Robert
Lewandowski” – powiedział
„Ale wtedy
na taką jak ja
pewnie byś nawet nie spojrzał …?” – spytała
jakoś tak smutno
i cicho
Przyjrzał się jej uważnie
potem zdecydowanie
odrzucił piłkę w krzaki
i otrzepał dłonie
„To co ?” – zapytał
„Robimy dzisiaj grilla ?”
.
Najpierw wziął prysznic
długo stał w strudze
pozwalając by miękka
ciepła woda
zmyła z jego ciała
wszystkie te znoje
i to koszmarne zmęczenie
potem
zostawiając ślady
mokrych stóp
na marmurowych posadzkach
ubrany w biały w szlafrok
stanął w drzwiach tarasu
morze było spokojne
w przystani uwijali się ludzie
i stado mew
jakiż to kojący zmysły
widok
było zbyt wcześnie na drinka
więc zaparzył kawę
z niewielką ilością rumu
pilotem uruchomił
stereo
zaległ w hamaku
i przez następną godzinę
najłagodniejsza muzyka na świecie
wodziła go po krainie
półsnu
półjawy
półodlotu
i był to bardzo przyjemny
stan rzeczy
to było naprawdę
coś
a potem
włożył robocze ubranie
wymienił ten pochłaniacz w kuchni
posprzątał po sobie
bardzo dokładnie
i wsiadł do furgonetki
pojechał oddać klucze
od tego pięknego domu
czół się dobrze
dużo lepiej
dziś znowu przez chwilę
żył nie swoim życiem
lecz któż z nas
cholera
czasami tego
nie robi ?
.
Tę festiwalową galę
obejrzałem
tylko raz
kilka lat temu
na scenie zaroiło się
od gwiazd
celebrowano
adorowano
tarzano się w puchu
samozachwytu
kompozytorzy bili brawa
artystom
artyści dziękowali
kompozytorom
ukłony
oklaski
i kwiaty
nazwiska wykrzykiwano
w nabożnym afekcie…
misterium trwało
a ja pomyślałem
że gdyby tak teraz nagle
wygasić reflektory
to w tym amfiteatrze
niby pełnym gwiazd
zapadłaby kompletna
ciemność
z jednym wszakże wyjątkiem
tylko jedna postać z tej sceny
promieniała rzeczywistym
samoistnym
nie odbitym światłem
a była to dziewczyna z chóru
ta trzecia od lewej
z dużym nosem
w okularach
była dobra
najlepsza
jedyna
gdy było po wszystkim
dygnęła skromnie
i pierwsza opuściła scenę
zgasła.
.
Kiedy się okazało
że ma czerniaka
spanikował
„Ale jak to ? – myślał
Boże !
a te wszystkie wiersze
te nie napisane… ?
tyle jeszcze miałem…
tyle miałem jeszcze …
muszę nabrać powietrza
pełne płuca
pełne serce
i czaszkę po brzegi
ustrój nadąć
do rozpuku
i rozdmuchać ten płomień
nim na zawsze zgaśnie
niech buzuje
niech bucha
dawać mi tu laptopa !
ołówek !
cokolwiek !
krwią na drzwiach będę pisał
jeśli zajdzie potrzeba… !
* * *
Ile…
ile mi czasu zostało
doktorze
bym mógł
bym zdołał jeszcze
to wszystko z siebie … ?
„Dużo” – powiedział lekarz
„dużo
to była zwykła brodawka
tutaj są wyniki …”
* * *
„O czym myślałeś
przez tę krótką chwilę
kiedy byłeś pewien
że umrzesz na raka ?” – spytała
„O Tobie
kochanie
o Tobie i o dzieciach…
rzecz jasna” – odrzekł
dziwnie jakoś
zmieszany.
.
Żył prawie dwadzieścia
jeden
lat
przy każdej łyżce kaszki
robił się czerwony
prężył grzbiet
i ramionami cienkimi jak witki
bił powietrze
walczył o życie
naprawdę
walczył o życie
miał piękne długie włosy
koloru słomy
i pięknie walczył
i nie słyszałem o nikim
kto stoczyłby tak wiele
tak morderczych wojen
nie przyszedł mi do głowy
żaden inny heros
który mógłby się równać
z tym chłopakiem
jestem pewien
że teraz
nosi się jak książę
i że jest legendą
tam
w Valhalla
.
Żyj długo i szczęśliwie
bądź zdrowy
bądź bogaty
bądź skąpany w miłości
i nie miej większych trosk
ani rozterek
niech Cię nigdy nie trapi nic
czego by nie ukoiła
szklaneczka whisky
głębszy oddech
i/lub rozmowa z przyjacielem
Żyj długo i szczęśliwie
synu
i żeby było jasne
to nie są tylko
życzenia
to jest polecenie
to rozkaz
Wykonać
.
Mówisz
że chciałbyś być tylko trochę
bardzo bogaty
Miss Universum
w Twoim basenie
wcale nie musi być młoda
mogłaby mieć nawet
ze dwadzieścia lat
i nie chcesz mieć świata
u Twoich stóp
wystarczy Ci
Skandynawia…
Powiadasz
że chciałbyś być tylko trochę
bardzo sławny
notka o Tobie w Wikipedii
wcale nie musi być długa
wystarczyłaby taka
na jakieś pięćset słów
i nie chcesz mieć ulic
Twojego imienia
no może najwyżej
jakiś park…
Po co ta żartobliwa
przewrotna skromność
przyjacielu
powinieneś chcieć więcej
od życia
poważnie
Wiedz
że Ty akurat
jesteś
tego wszystkiego
wart.
.
Naprawdę byłaś obok
a ja za każdym razem
mijałem Cię obojętnie
jak wystawę z damskimi łaszkami ?
Naprawdę byłaś obok
a mnie przez te wszystkie lata
nawet nie przyszło do głowy
że jest w Tobie tyle
tej zwykłej życzliwości
tej której tak strasznie
łaknę ?
I wystarczyło po prostu…
pogadać ?
Wyszło jak zawsze
cholera
Zjadłem wszystkie frytki
i na dnie pudełka
znalazłem
torebkę z ketchupem …
.