MISTERIUM

Postarałem się

Dzisiejsze śniadanie

miało być misterium

i było

Prawie

Bo kobieta powiedziała

że wypije tylko kawę

a dzieciaki

jak zwykle

wysunęły szpony

by postrącać z chleba

to

czego nie lubią

czyli

prawie wszystko

Szynka

tłusta

Jajko

suche

Sałata

majonezem broczy

Ser

bo żółty

A skórek od chleba

to one w ogóle

nie jedzą

Obserwowałem ruchy

ich małych paluszków

myśląc

gdzie ostatnio

widziałem sekator

Cóż

w końcu wstałem

i zrobiłem im

grzanki z dżemem

i zimne mleko do picia

tak jak lubią

”To kwestia wieku” – mówię sobie

”Taki wiek

a wiek

to wiek

Ma swoje prawa

I tyle”

Mam tylko nadzieję

że kiedy ja sam

już niedołężny

marudny i stary

siądę z nimi kiedyś

do stołu

to będą o tym

pamiętały

.

 

.

”MISTY”

 

 

Eroll Garner

nigdy się nie nauczył 

czytać nut

Nie były mu

potrzebne

Wiele razy myślałem

że gdybym potrafił

podłączyć duszę

bezpośrednio do fortepianu

to niczego więcej

bym nie pragnął

niczego bym się

nie bał

i niczym

nie frasował

Usiadłbym sobie po prostu

i grał

do końca życia

On właśnie

tak zrobił

.

 

DUCH WIGILIJNY

 

To się zdarzyło tylko raz

Zapalałem świeczki na parapecie

za moimi plecami

podawano do stołu

W ciemnym oknie widziałem

odbicie

rodziny człowieczej

owe trzy serca

które

prócz mego własnego

biją we mnie

.

 

 

 

 

I nagle poczułem

za tą zimną szybą

tuż przy mnie

lecz po drugiej stronie

obecność

To nie był złodziej

bo pies nie zaszczekał

a czujki nie zapaliły

halogenów na tarasie

Ta obecność nie ziała

agresją

czy chęcią zysku

nie pałała żadnymi

żądzami

ani strachem

bił od niej jedynie …

smutek

.

 

Już wiedziałem

Jestem niemal pewien

że kiedyś

w dalekiej przyszłości

to właśnie ja

sam

stanę pod tym oknem

zajrzę do wnętrza

tego domu

i uronię

łzę

.

 

Zdmuchnąłem zapałkę

odwróciłem się

„Najważniejsze

najlepsze

dzieje się właśnie teraz” – powiedziałem

„Nie wolno nam tego

przegapić…”

„Otwieramy prezenty ?!” – zawołała dziewczynka

klaszcząc w dłonie

Moja Królewna

jest mała

ale bystra

Ona to wszystko

też wkrótce

zrozumie

.

 

STANY LĘKOWE

 

Nie mów mi o Amsterdamie

Nic co ludzkie

mnie nie ciekawi

i nie jest mi

potrzebne

Nie mów mi o Acapulco

Jestem zmęczony

Każdego dnia

kiedy chłopiec wraca

ze szkoły

rzuca plecak w przedpokoju

i woła

„Cześć tata

jest co zjeść ?”

oddycham z ulgą

i ocieram pot z czoła

Jutro będzie tak samo

i zawsze

To jest gehenna

bracie

.

 

Nie mów mi o Pirenejach

nic co ludzkie

nie jest dla mnie cenne

i nie jest mi

niezbędne

Nie mów mi o nowej „Tesli”

Jestem zmęczony

Każdej nocy

kiedy kobieta już śpi

nasłuchuję

czy równo oddycha

i czy jej serce bije

a gdy mi się wyda

że niczego nie słyszę

dotykam jej ramienia

wtedy ona się porusza

a ja oddycham z ulgą

i ocieram pot z czoła

Jutro będzie tak samo

i zawsze

To jest gehenna

bracie

.

 

Nie mów mi o podróżach

o kubańskich dziewicach

„Dreamlinerze”

i singapurskim piwie

Zostanę tu gdzie jestem

i będę miał sprawy

na oku

Posprawdzam zamki w drzwiach

czujki pożarowe

i daty ważności

na torebkach z mrożonkami

Jutro będzie tak samo

i zawsze

To jest gehenna

bracie

Ty nie wiesz jak to jest

mieć wszystko

do stracenia

Ty nie wiesz

jak to jest

mieć

wszystko

.

ALE TATO… CO MA VASCO DA GAMA DO OCIEPLENIA KLIMATU ?

.

I

.

Admirał mórz indyjskich

dzielny żeglarz

Vasco da Gama

przywiózł z dalekiej podróży

pieprz

i inne przyprawy

a także mapy

i informację

że jednak można

że da się opłynąć Afrykę

i dotrzeć

do portów Malabaru

Zyskał tym sławę

i wdzięczność

rządzących

narodu

oraz całej Europy

Przed kolejną wyprawą

miał już dwadzieścia okrętów

a na niektórych z nich

odlane z brązu

bombardy

Spędził noc w kaplicy

modląc się

o pomyślne wiatry

i dostał

to czego chciał

Rankiem wypłynął

Na morzu zatrzymał

arabskich kupców

Nakazał zabrać towary

załogę i pasażerów

kilkaset osób

w tym kobiety i dzieci

zamknąć pod pokładem

a statek kazał

podpalić

Płonący wrak

długo dryfował na zachód

nim z sykiem

w kłębach pary i dymu

pogrążył się na zawsze

w głębi oceanu

Jakiś czas potem

admirał

powrócił do Lizbony

w jeszcze większej chwale

Nadano mu ziemie

i kolejne tytuły

 

 

 

 

 

 

 

.

II

.

Taka jest

z grubsza

kondycja duszy człowieczej

I tak mniej więcej

wygląda

cała historia

ludzkości

Teraźniejszość

jawi się podobnie

I nic nie wskazuje na to

by przyszłość

miała wyglądać

inaczej

.

III

.

Oto moje z wami przymierze

Już nigdy nie będę przeklinał ziemi

z powodu człowieka (…)

Już nigdy nie zgładzę wszystkiego co żyje

jak to uczyniłem (…)

obiecał Pan Noemu

oceniwszy skutki potopu

„Oto moje z wami przymierze

Łuk mój położyłem na obłoku

 

.

IV

.

 

Przed południem

Pan wrócił z kościoła

zaparzył sobie kawę

i jak to miał w zwyczaju

od stuleci

przejrzał niedzielną prasę

I tym razem

znowu

mocno się zafrasował

czytając najnowsze

wieści ze świata

Zdjęć wolał nie oglądać…

A niech to wszyscy…

Kolejny „dzień siódmy” zepsuty

Westchnął

i rzucił gazetę na stół

stroną z ogłoszeniami do góry

Wtedy

kątem wszechwidzącego oka

dojrzał

jedno z ogłoszeń

które wieściło :

„Kancelaria prawnicza

„Czysty

Zysk

& Wspólnicy”

Anulowanie aktów notarialnych

i umów cywilno-prawnych

Rewizja kontraktów

Wysoka skuteczność

Krótkie terminy”

Pan przeczytał ogłoszenie

raz jeszcze

i znowu

po czym zakreślił je w kółko

niebieskim

długopisem

Teraz myśli

postukując palcem

w pokrętło

termostatu.

.

SZTUKA OPOWIADANIA

 

„Wszyscy królowie

faraonowie

i cesarze świata

rodzili się w pałacach

na poduszkach z łabędziego puchu

chronieni przed słońcem

złotymi baldachimami

Lecz jeden z nich

Król

nad króle

Cesarz

nad cesarze

urodził się w biedzie

na zimnej ziemi

wyścielonej

wilgotnym sianem

wśród bydła

w marnym świetle

glinianego kaganka

Jego imię

doskonale znacie …”

„Czyngis-chan !” – zawołałem

.

 

***

.

 

Ten ksiądz nazywał się

Patek

tyle pamiętam

Usiadł na ławce

uśmiechnął się

i rozłożył ręce

w geście mówiącym

„scena jest twoja”

Nie miałem wyjścia

zmieszany

opowiedziałem o chłopcu

urodzonym w stepie

chowanym bez ojca

o księciu

który nie miał nawet

własnego łuku

lecz kiedy dorósł

pół świata należało

do niego

a gdy spał

przy jego namiocie

czuwało 1000

uzbrojonych po zęby

wojowników

i była to jedynie

jego najbliższa

przyboczna straż

.

 

***

.

 

Ksiądz Patek bił brawo

uczciwie docenił

taką wiedzę

u dziesięciolatka

Podziękował

a potem

opowiedział nam

o narodzinach

i życiu

swojego Idola

I cóż

musiałem przyznać

że jego historia

była dużo

dużo

ciekawsza.

.

 

DO LABORANTA

Ja wiem że dinozaury

ewolucja

i Drosophila melanogaster

Wiem że DNA

mitoza

mejoza

i dryf genetyczny

Wszyscy to wiemy

lecz paradoksalnie

te twarde dowody

na nieistnienie

Kreatora Wszechrzeczy

świadczą jedynie

o Jego

potędze

Pomyśl

Ty mi mówisz

że zegar tyka

i bije

i rozrysowujesz

trybiki

przekładnie

sprężyny

ja zaś pytam

o Mechanika

który ten zegar

zmajstrował

wahadło rozbujał

i w ruch puścił

Trzeba Ci wiedzieć

że im dokładniej

im szczegółowiej

rozbierasz na części

ten mechanizm

im lepiej go zgłębiasz

i opisujesz

tym żywiej

głosisz chwałę

Zegarmistrza

a Jego obecność

staje się dla mnie

tym bardziej

wiarygodna

Pracuj.

.