_

_
Stan nie może spać
spaceruje po Seattle
przysyła mi kilka
zdjęć
u nich jest 4 nad ranem
u nas jest południe
jem lunch
i przez jakąś chwilę
patrzę w telefon
po czym nagle
sam nie wiem czemu
piszę :
wróć do tego człowieka
tego na chodniku
i daj mu kilka dolarów
(albo wszystko co masz
oddam ci jak wrócisz)
powiedz mu
że to od przyjaciela
który jest jakieś
8000 km stąd
i pomyślał o nim …
nic z tego – pisze Stan
portfel zostawiłem
w hotelu
odkładam telefon
i proszę o kawę
tamten biedak naprawdę
nie ma farta w życiu – myślę
do kawy dostałem
brzoskwiniową babeczkę
w gratisie
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
fot : Stan